• facebook
  • rss
  • Wiedzą, po co ten trud

    Krystyna Piotrowska

    |

    GOŚĆ RADOMSKI 28/2012

    dodane 12.07.2012 00:00

    W Polsce żyje milion osób uzależnionych od alkoholu.

    Gdyby liczyć średnią wieku pielgrzymów, którzy w tym roku przemierzali pątniczy szlak z Radomia do Niepokalanowa w czasie pielgrzymki w intencji trzeźwości narodu polskiego, to tę średnią obniżyłby Przemek. Ma pół roku i bardzo kochająca mamę, która zabrała go ze sobą. – Był grzeczny. Budził się tylko w czasie postojów. Ludzie przyjmowali nas i gościli bardzo życzliwie. Mam wrażenie, że nawet łatwiej jest pielgrzymować z dzieckiem – mówi Anna Cichocka.

    W tym roku po raz pierwszy do grupy dołączyli dwaj więźniowie. O pielgrzymce dowiedzieli się od księdza kapelana. – Mamy takie osoby, w których intencji poszliśmy. Ja nie piję od dziesięciu lat i z tego powodu jestem bardzo szczęśliwy. Jak Bóg pozwoli, za rok też pójdę do Niepokalanowa – obiecywał jeden z nich, Artur. Ze względu na termin zakończenia roku szkolnego w pielgrzymce uczestniczyło bardzo mało dzieci i młodzieży. – Ale dorosłych pielgrzymów było sporo. Wiedzą, po co podejmują ten trud. Idą, aby się modlić, i to dało się odczuć, a temat, który rozważaliśmy – „Rodzina jest szkołą trzeźwości”, był nam wszystkim bardzo potrzebny – mówił ks. Mirosław Kszczot, organizator pielgrzymki. Jedną z osób, które po raz pierwszy szły do Niepokalanowa, był Kuba Szczachowski z Radia Plus Radom. Tak jak pozostali pielgrzymi modlił się w intencji narodu polskiego, ale też niósł do Matki Bożej własne intencje. Chwalił towarzyszącą pątnikom atmosferę wzajemnej życzliwości i miłości oraz gościnność napotkanych ludzi. Na pątniczym szlaku wspierała go Ewelina. Tę trasę przemierzyła po raz trzeci. – Polecam wszystkim tę pielgrzymkę – zachęcał Kuba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół