• facebook
  • rss
  • Każdy potrzebuje pustyni

    dodane 31.01.2013 00:15

    W Ruchu odkrywają piękno swojego małżeństwa i w nim odnajdują swoje miejsce w Kościele.

    W gmachu Wyższego Seminarium Duchownego odbyło się spotkanie opłatkowe Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło–Życie. Przybyły na nie pary animatorskie odpowiedzialne za prowadzenie kręgów we wszystkich parafiach, a jest ich około 110 w naszej diecezji, oraz członkowie Domowego Kościoła. – Animator musi najpierw sam się formować. Każdy z nas potrzebuje odejścia na bok, na pustynię, by mógł wrócić do świata przepełniony łaską Chrystusa.

    Jest taka pewna zależność, że człowiek musi odchodzić od tego zasadniczego nurtu życia, by zobaczyć, co jest istotne. W przypadku nas, osób wierzących, by spotkać się z Bogiem, by wrócić i móc tego Boga dawać innym – powiedział zgromadzonym moderator diecezjalny Domowego Kościoła ks. Maciej Korczyński. Spotkanie było też okazją do podsumowania pierwszego półrocza pracy w roku formacyjnym i przedstawienia dalszych planów, szczególnie dotyczących rekolekcji. Mszy św. w seminaryjnej kaplicy przewodniczył bp Henryk Tomasik. Po Eucharystii wszyscy podzielili się opłatkiem i składali sobie życzenia. – Domowy Kościół Ruchu Światło–Życie jest jedynym ruchem, który proponuje formację małżeństwu i rodzinie. Jeśli małżonkowie szukają wspólnej drogi wiary, to na pewno tu ją znajdą. Jeżeli chcą razem zbliżać się ku sobie, razem iść, odkrywać piękno małżeństwa, to w tym ruchu jest na to miejsce. Może więc warto zrobić coś dla siebie i dla swojej wiary. To jest ruch dla ludzi, którzy czegoś szukają. Tutaj znajdą swoje miejsce w Kościele – mówi ks. Maciej i dodaje: – Praca ze świeckimi, którzy wymagają od siebie, pomaga mi też odkrywać własne powołanie, jego sens, by iść razem z innymi drogą wiary.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół