• facebook
  • rss
  • A one tylko rżą

    Krystyna Piotrowska

    dodane 18.02.2013 16:52

    Ta niewielka miejscowość raz w roku gości tysiące ludzi. Przyjeżdżają tu z całej Polski i z zagranicy na największe targowisko koni.

    Skaryszewski Jarmark Koński, czyli „Wstępy”, to impreza handlowo-folklorystyczna początkami sięgająca 1633 roku. Ta wielowiekowa tradycja sprawiła, że jest to największy w Polsce i prawdopodobnie w Europie jarmark, gdzie handluje się końmi pociągowymi i roboczymi.

    Obok nich są też konie wierzchowe i coraz bardziej popularne kucyki. Dwudniowe „Wstępy” odbywają się zawsze w pierwszy poniedziałek i wtorek Wielkiego Postu. W tych dniach do Skaryszewa zjeżdżają się hodowcy koni, rolnicy i eksporterzy z kraju i z zagranicy. Handlowi końmi towarzyszy jarmark, na którym można kupić miedzy innymi akcesoria rymarskie, sprzęt rolniczy, wyroby rzemieślnicze, wyroby sztuki ludowej.

    Wzorem lat ubiegłych i tym razem niekończący się szereg straganów rozstawiony był wzdłuż ul. Mickiewicza. Dopiero za nimi znajdował się teren, na którym stały zwierzęta.   Kucyki przyciagały uwagę dzieci
    Krystyna Piotrowska/GN
    – Od kilku lat zwiększamy obecność nadzoru weterynaryjnego ponad to, co jest ogólnie stosowane. W tym roku jest to ponad 30 osób. Wchodzimy we współpracę z organizatorem jarmarku, żeby być organem weryfikującym wszystkie niejasności, czy rzeczy, które mogą budzić zastrzeżenia. Już przy wjeździe na tę imprezę sprawdzaliśmy standard przewozu zwierząt i ich identyfikacje, żeby mieć pewność, że konie, które tu trafiają są własnością sprzedających. Były też kontrole na placu. Obserwowaliśmy jak przebiega rozładunek zwierząt i jak postępują z nimi ich właściciele – powiedział Grzegorz Zaborski, inspektor Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Radomiu

    Zdaniem inspektora następuje widoczna poprawa nie tylko w samej organizacji jarmarku, ale i w postępowaniu rolników w stosunku do zwierząt. Tak jak w ubiegłym roku nie było koni, które ucierpiałyby w czasie transportu i wymagały natychmiastowej interwencji lekarza weterynarii. – W jednym przypadku mieliśmy chorobę żywieniową, w stanie dość poważnym. Koń był w bardzo złym stanie. Do akcji włączyły się również organizacje pozarządowe – dodaje inspektor Zaborski.   Na straganch do kupienia były akcesoria rymarskie
    Krystyna Piotrowska/GN

    W ubiegłym roku, zgodnie z rejestrem prowadzonym przez Urząd Gminy w Skaryszewie na jarmarku znalazło się 496 koni. W tym roku ich ilość była nieznacznie mniejsza.

    Jarmarkowi tradycyjnie towarzyszył też szereg imprez kulturalnych. Między innymi na scenie prezentowały się zespoły ludowe.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół