• facebook
  • rss
  • To nie gra – to życie

    Ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 09/2013

    dodane 28.02.2013 00:15

    W spektaklu występuje już trzecie pokolenie aktorów.

    Zaczęło się ponad czterdzieści lat temu. Ks. Czesław Wala, wikariusz z Krynek, zamieszkał w Kałkowie-Godowie, a do serc dorosłych postanowił trafiać przez ich dzieci. Skutecznym sposobem stał się teatr parafialny, a grono aktorów oprócz najmłodszych dopełnili dorośli. Grali „Gościa oczekiwanego”, „Żywot św. Genowefy”, „Brata naszego Boga” no i jasełka. Sztuki jednoczyły parafian. Budowały wspólnotę. Zaczęli też inscenizację męki Pańskiej. Ta stała się teatralnym hitem. Zachęcała do refleksji i prawdziwie przemieniała życie – i widzów, i aktorów.

    Były takie lata, gdy wielkopostne misterium grano codziennie, bo tylu było chętnych, by je oglądać. Fama tego przedstawienia sprawiła, że do Kałkowa-Godowa widzowie ciągnęli z różnych miejscowości, a aktorów zapraszano do wielu parafii. Dziś misterium męki Pańskiej każdego roku ogląda kilka tysięcy osób, które przybywają do świętokrzyskiego sanktuarium również z daleka. Widzowie żywo reagują na profesjonalną grę aktorów i doskonale odczytują przesłanie sztuki. Łączy ona bogactwo biblijnych tekstów z nawiązaniami do bolesnych dziejów Polski. Jest też zachętą do trwania przy Chrystusowym krzyżu, a scenariusz, napisany przez ks. Walę i Edwarda Zawłockiego, tchnie przedziwną i niezmienną aktualnością.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół