• facebook
  • rss
  • Nasz patron – sprawiedliwy władca

    dodane 28.02.2013 00:15

    Przez dwa lata św. Kazimierz sprawował rządy w Radomiu. Dziś ma tu swój kościół.

    Dziesięć lat temu, na prośbę ówczesnego ordynariusza naszej diecezji bp. Zygmunta Zimowskiego, Jan Paweł II poprzez dekret Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów obdarzył kościół pw. św. Kazimierza tytułem bazyliki mniejszej. Uroczystości z tym związane odbyły się w Radomiu 21 września 2003 r. Przewodniczył im kard. Henryk Gulbinowicz. Ale historia parafii jest dużo dłuższa. Sięga pierwszego dnia stanu wojennego.

    Stąd rządził Koroną

    Bazylika św. Kazimierza na radomskim Zamłyniu jest kościołem patronalnym Radomia i naszej diecezji. – Świątynię zbudowano w latach 1986–1994 jako wotum dziękczynne uroczystości jubileuszowych, które odbyły się w 1981 r. z racji 500. rocznicy przybycia św. Kazimierza na królewską rezydencję do Radomia – mówi proboszcz ks. prał. Grzegorz Senderski. Święty Kazimierz jest mocno związany z Radomiem.

    Urodził się 3 października 1458 r. na Wawelu w Krakowie. Był synem Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki z Habsburgów. Według podań, po jego narodzinach król miał ufundować kościół św. Katarzyny (u ojców bernardynów) w Radomiu. Rodzina królewska często mieszkała na radomskim zamku z powodu bardziej centralnego położenia grodu niż Kraków czy Wilno. Królewicz Kazimierz kilkakrotnie przebywał w Radomiu wraz z rodziną podczas świąt Bożego Narodzenia. Był też świadkiem przyjęcia przez swych królewskich rodziców na zamku delegacji księcia bawarskiego Jerzego, która zabiegała o rękę królewny Jadwigi, jego siostry. Na przełomie 1466 i 1467 r. rodzina królewska schroniła się przed „morowym powietrzem” w pobliskim zamku myśliwskim w Kozienicach – w samym sercu puszczy. Ale najistotniejszy pobyt św. Kazimierza w Radomiu przypadł na lata 1481–1483. Wtedy jako namiestnik królewski rządził krajem. W tym czasie dał się poznać jako sprawiedliwy i troskliwy władca, który miłość bliźniego pojmował jako ofiarną służbę. „Rządy namiestnika sprawował przez dwa lata, a działalnością swoją zasłużył na uznanie jako książę odznaczający się poczuciem sprawiedliwości i szczególną dbałością o bezpieczeństwo kraju przez skuteczne zwalczanie rozbójnictwa, zwłaszcza na pograniczu śląsko-polskim” – napisał o nim historyk Kościoła ks. prof. Henryk Rybus. Królewicz Kazimierz zmarł, mając zaledwie 25 lat, 4 marca 1484 r. na zamku w Grodnie. Został pochowany w wileńskiej katedrze. Anonimowy autor już w 1502 r. pisał o nim: „Religii był czciciel szczególny, między świętymi po śmierci potomność go umieściła”.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół