• facebook
  • rss
  • Rękawice od Tytonia

    dodane 14.03.2013 00:15

    Jako jedyny reprezentuje naszą diecezję w drużynie polskich księży. I odnosi sukcesy.

    Ksiądz Dariusz Gałek jest wikariuszem w radomskiej parafii Matki Odkupiciela. Po raz piąty uczestniczył w Mistrzostwach Europy Księży w Halowej Piłce Nożnej. Czwarty raz reprezentacja księży z Polski, w której ks. Darek jest bramkarzem, zajęła pierwsze miejsce. Tegoroczne mistrzostwa odbyły się w Celje w Słowenii. Jest to miasto położone niedaleko granicy z Chorwacją. W turnieju wzięło udział trzynaście drużyn. – Najtrudniejszy mecz, jaki rozegraliśmy, to był ten finałowy z reprezentacją Bośni i Hercegowiny. Zaczęli grać podobnym systemem, jakim my graliśmy, a więc bardzo agresywnie na całym boisku. Znaleźliśmy na to sposób. Kiedy Bośniacy nas atakowali, jeden z naszych zawodników się urywał.

    Wyrzucałem mu piłkę i w ten sposób padały bramki. W meczu finałowym miałem trzy asysty – opowiada ks. Dariusz. Mecz zakończył się zdecydowanym zwycięstwem polskiej drużyny. Nasi księża wygrali 4 : 0. Podczas mistrzostw nie wręczano medali i nie przyznawano oficjalnych tytułów dla najlepszych zawodników. Tak zadecydowali organizatorzy. Uznali, że liczy się spotkanie, a nie nagrody. Ale ks. Dariusz okazał się najlepszym bramkarzem. W całych mistrzostwach wpuścił tylko jedną bramkę w meczu z Węgrami. – To zasługa konsekwentnej gry całego zespołu – przyznaje. Do Radomia nie przywiózł złotego medalu, ale wrócił z bardzo cenną dla niego pamiątką. Jeden z zawodników, ks. Tomasz Winogrodzki, który pracuje w Zamościu, jest kolegą bramkarza reprezentacji Polski Przemysława Tytonia. Dostał od niego rękawice z prośbą o przekazanie najlepszemu bramkarzowi turnieju. I tak trafiły one do naszego mistrza. Ksiądz Dariusz Gałek piłką nożną pasjonuje się od dzieciństwa. Zaczynał w Broni Radom, potem był Radomiak, w Viki Radom grał, gdy już był w seminarium. Teraz jest zawodnikiem Akcji Jastrzębia. Swoją pasją zaraża ministrantów w parafii – z mistrzostw do Radomia wrócił o czwartej nad ranem, a już o ósmej jechał z nimi na turniej do Wierzbicy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • fvTGNCkUoRuidJg
      13.04.2013 00:20
      If information were soccer, this would be a gooooaol!
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół