• facebook
  • rss
  • Ofiary trzeba uczcić

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 24/2013

    dodane 13.06.2013 00:15

    Z rąk OUN-UPA zginęło w latach 1935–1947 być może nawet 200 tys. Polaków.

    Radomskie obchody 70. rocznicy mordów na Wołyniu miały miejsce w „Łaźni” – Radomskim Klubie Środowisk Twórczych i Galerii. Towarzyszyła im wystawa „Wołyń czasu zagłady 1939–1945” przygotowana przez Muzeum Niepodległości w Warszawie. – Wołyń uległ zagładzie, tymczasem głównie na zachodniej Ukrainie gloryfikuje się formację, która dokonała tej zbrodni. Wystawa nie dotyczy wyłącznie zagłady Wołynia. Chcieliśmy pokazać, jak tu było przed wojną – mówił przedstawiciel Muzeum Jan Engelgard. Leon Popek opowiedział o pracy nad swoją książką „Ostrówki. Wołyńskie ludobójstwo”.

    – Liczba ofiar, ustalenie nazwisk, imion, to wszystko, co próbujemy zrobić, jest bardzo spóźnione, i do końca nie jesteśmy w stanie odtworzyć tamtych wydarzeń. Przez 20 lat wolnej Polski nie było instytucji naukowej, która by się tymi tematami zajmowała, zbierała relacje. Jest paradoksem, że dzisiaj na Wołyniu kaci, banderowcy mają więcej upamiętnień niż ofiary w Polsce – mówił L. Popek. Sławomir Adamiec przypomniał, że liczba ofiar jest do końca nieoszacowana, wciąż trwają poszukiwania miejsc zagłady. Po tylu latach nie możemy godnie uczcić pamięci tych ludzi i godnie ich pochować. Gościem specjalnym obchodów był ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, który od wielu lat stara się, aby pamięć o pomordowanych na Wołyniu była pamięcią żywą. Przybyła też Joanna Miernik, mieszkanka Radomia, która była świadkiem mordu na Wołyniu. Rocznicowe uroczystości przeplatane były muzyką Roberta Grudnia. W organizację spotkania zaangażowało się: Muzeum Niepodległości w Warszawie, „Łaźnia”, Bractwo Kurkowe św. Sebastiana w Radomiu, Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół