• facebook
  • rss
  • Prawdziwy człowiek

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 31/2013

    dodane 01.08.2013 00:00

    W toku dziejów Kościoła pojawiały się nurty myślowe, które – akcentując tylko boskość Chrystusa i pomniejszając fakt wcielenia – negowały prawdziwe człowieczeństwo.

    Choć pojawiły się przed wiekami, to ich duchowe echo czasem wraca i dzisiaj. Syn Boży był człowiekiem, ale innym niż my – mówią zwolennicy takich przekonań. Wśród starożytnych doktryn odrzucających prawdę o wcieleniu był doketyzm. Nazwa tej herezji odwołuje się do greckiego czasownika „dokein”, które znaczy „wydawać się”. Doketyzm głosił, że Jezus Chrystus nie miał prawdziwego ciała ludzkiego. Miał mieć ciało pozorne lub niebiańskie, eteryczne. Jeśli Go widziano, to tylko tak się musiało wydawać świadkom.

    Doketyzm w konsekwencji negował rzeczywistość męki i śmierci Jezusa. Gdyby przyznać rację doketystom, to trzeba by zaprzeczyć prawdzie zbawienia. Pozorne ciało to także pozorna męka, śmierć i pozorne zmartwychwstanie. Z takimi poglądami walczył już  w II wieku wielki obrońca prawdziwej nauki Kościoła św. Ireneusz z Lyonu. Ten ojciec Kościoła podkreślał, że Pan Jezus naprawdę stał się człowiekiem i nie był to żaden pozór, ale namacalna rzeczywistość.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół