• facebook
  • rss
  • Zbliżają się do granicy diecezji

    Ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 07.08.2013 22:22

    Na trasie są już cztery kolumny. W piątek dołączy ostatnia, piąta - z Opoczna.

    - Już dziś chcę bardzo serdecznie podziękować wszystkim służbom, które świetnie wywiązują się ze swoich zadań, ułatwiając pielgrzymom podążanie na Jasną Górę – mówi ks. Mirosław Kszczot, dyrektor diecezjalnej pielgrzymki naszej diecezji. Pytany o liczbę pątników, mówi, że ta jeszcze nie jest znana. - Gdy spłyną wszystkie dane, podamy dokładną informację. Pierwszego dnia w Radomiu zdawało się, że idzie nas mniej niż rok temu, ale w kolumnie starachowickiej pątników jest więcej niż w poprzedniej pielgrzymce. Tak więc poczekajmy - dodaje.

    Ks. Kszczota cieszy także duże zaangażowanie służb mundurowych z policji, straży miejskiej, straży pożarnej i więziennej. - Oni idą jako pątnicy, ale gdy tylko nadarza się okazja, bardzo chętnie spieszą z wieloraką pomocą - wyjaśnia dyrektor.

    - Upał doskwiera, ale gdyby przyszedł deszcz, bąbli i otarć  byłoby więcej niż teraz – tłumaczy Ewa z jednej z grup radomskich. A deszcz pojawił się po południu drugiego dnia w okolicy Niekłania i Stąporkowa. Trwał dość krótko i przyniósł pewne orzeźwienie. Cieszyli się nim pielgrzymi z dekanatu Wierzbica, Szydłowiec i Kozienice.

    - Fajne są konferencje, a księży wspierają klerycy, którzy naprawdę się starają - dodaje Ewa. Wśród alumnów w wierzbickiej grupie pielgrzymuje Szczepan Kowalik. – To moja pierwsza pielgrzymka. Cieszę się, że wyruszyłem na ten szlak. Jako klerycy prowadzimy modlitwy, pomagamy w sprawach organizacyjnych. Ci, którzy są bardziej umuzykalnieni, grają i śpiewają. Sporo też rozmawiamy, bo pątnicy chcą tego i szukają okazji do zadawania pytań, proszą o rady. To bardzo ciekawe doświadczenie - wyjaśnia.


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół