• facebook
  • rss
  • Lata trudów i nadziei

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 43/2013

    dodane 24.10.2013 00:00

    Abp Zygmunt Zimowski namaścił ołtarz świątyni, dedykując tę budowlę na wyłączną służbę Bogu. 


    Starsi wspominają te dni sprzed 30 lat, gdy pod ówczesną kaplicę podjeżdżał traktor z agregatorem, by zapewnić prąd w czasie Mszy św., bo władze odcinały elektryczność. Organizowano także całodobowe straże, gdy pojawił się nakaz likwidacji kaplicy. Potem także nie było łatwo, ale zapał, ofiarność i determinacja wiernych pokonywały wszelkie trudności. Charyzmatykiem w prowadzeniu tego dzieła był proboszcz i budowniczy kościoła ks. kan. Marian Mazurkiewicz.

    Nic więc dziwnego, że gdy abp Zygmunt Zimowski i bp Henryk Tomasik dziękowali mu za ten trud, w kościele rozległy się długie owacje. 
– Ceniliśmy delikatność naszego proboszcza w zbieraniu ofiar na budowę i może dlatego rosła ona tak szybko – mówił w imieniu wspólnoty parafialnej Marek Szary. A proboszcz dziękował wszystkim za minione lata, za ofiary, za wsparcie modlitewne, za zaangażowanie w grupy parafialne i podkreślał, że to świątynia wzniesiona z myślą o dziś i o czasach, które nadchodzą. – Oby ten kościół nigdy nie był pusty – mówił. 


    Pierwszą Mszę św. na placu dzisiejszego kościoła 26 grudnia 1983 r. celebrował bp Edward Materski i erygował parafię pw. św. Łukasza. Pierwszym proboszczem był ks. Adam Zając. Drugim ks. Stanisław Barański. Od 1993 r., gdy parafia na Michałowie została podzielona na dwie placówki duszpasterskie, proboszczem jest ks. Marian Mazurkiewicz. Budowa kościoła rozpoczęła się w 2002 r. po uzyskaniu pozwolenia. Kamień węgielny pod świątynię na krakowskich Błoniach poświęcił Jan Paweł II. Pierwsza Msza św. w murach kościoła została odprawiona w Boże Narodzenie 2009 r.


    Galeria zdjęć z uroczystości na: radom.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół