• facebook
  • rss
  • Bycie świętym to sama radość

    Ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 01.11.2013 22:03

    Akademia przygotowana przez Ewę Dąbrowską, katechetkę, nie była polemiką z halloween. Była doskonałym przypomnieniem, czym w tradycji katolickiej są święci.

    Nauczycielka religii z gronem współpracowników z PSP 21 na radomskim Osiedlu Południe przygotowała akademię, która miała na celu pokazanie, jaką rolę w tradycji Kościoła pełnili święci i kim są dla osób noszących ich imiona. Uczniów poproszono o przygotowanie strojów, które byłyby przypomnieniem świętych. Najwięcej było aniołów, ale obok nich na akademię przybył św. Stanisław Kostka i św. Dominik Savio - patroni dzieci i młodzieży. Była męczennica z pierwszych wieków Kościoła św. Agnieszka, polska święta Kinga, św. Tereska od Dzieciątka Jezus i wielu innych. Były dzieci z Fatimy, którym ukazała się Matka Boża, i patron kochających przyrodę św. Franciszek z Asyżu.

    Ale wygranymi byli wszyscy uczestnicy   W konkursie wygrał św. Mikołaj, patron czyniących dobro bez rozgłosu
    Ale wygranymi byli wszyscy uczestnicy
    Ks. Zbigniew Niemirski /GN
    Organizatorzy zaprosili uczniów do konkursu na najlepsze przebranie za świętego. Wygrał św. Mikołaj, patron tych, którzy kochają dobre uczynki czynione bez rozgłosu. 

    A obok tego były radosne śpiewy, które poprowadzili uczestnicy akademii, a w które włączyli się wszyscy obecni: „Taki duży, taki mały może świętym być” - tę piosenkę znali wszyscy.

    U końca akademii była chwila poważnej refleksji o śmierci i przemijaniu. A że szkoła nosi imię ks. Jana Twardowskiego, recytowano ten tak bardzo znany wiersz o konieczności szybkiego kochania naszych najbliższych:

    Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    zostaną po nich buty i telefon głuchy
    tylko co nieważne jak krowa się wlecze
    najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
    potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
    kiedy myślimy o kimś, zostając bez niego…

     

    Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
    i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
    czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą.

    Wszyscy nadawali na tych samych falach, głosząc pochwałę świętości   Bardzo szybko między małymi artystami i widownią nawiązała się nić zrozumienia
    Wszyscy nadawali na tych samych falach, głosząc pochwałę świętości
    Ks. Zbigniew Niemirski /GN


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół