• facebook
  • rss
  • Dla Niepodległej

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 45/2013

    dodane 07.11.2013 00:00

    Ks. Jan Wiśniewski. Był niestrudzonym zapaleńcem, który zbierał i opisywał wszystko, co dotyczyło naszej przeszłości. Zmarł 70 lat temu w Borkowicach i tam został pochowany.

    Jego monumentalne dzieło, 14 opasłych tomów opisujących dzieje i zabytki dekanatów należących dziś do diecezji radomskiej, sandomierskiej, kieleckiej i częstochowskiej, stanowi źródło, którego nie mogą pominąć współcześni historycy. – Tworzył je, odwiedzając poszczególne parafie. Notował wszystko. Robił szkice, posługując się ołówkiem i kartką. Nie miał komputera, telefonu komórkowego z aparatem fotograficznym i samochodu – mówi Małgorzata Szot-Wróblewska, autorka rocznicowej wystawy.

    Historyk z Krępy Kościelnej

    Jan Aleksander urodził się 3 maja 1876 r. Jego ojciec Aleksy był ziemianinem. Zmarł, gdy Jan miał niespełna 7 lat. Matka Michalina z Molenckich odeszła trzy lata wcześniej. Chłopca wychowywała babka Scholastyka Molencka.

    A on, już jako ksiądz, wyświęcony w 1899 r. w Sandomierzu, opiekował się nią, mając przy sobie na wikariacie w Ćmielowie. Tam zmarła w 1905 r. A ks. Jan, który boleśnie przeżył tę śmierć, dedykował jej okruchy swej poezji. Przytacza je Małgorzata Szot-Wróblewska: Ostatnią gwiazdkę zabrały mi chmury. /Duch jasny poszedł między niebian chóry./ Ziemską powłokę, znikome ostatki/ Płacząc złożyłem w Krępie, obok matki. Rodzinną Krępę, choć brakowało niepodważalnych historycznych źródeł, ks. Jan łączył z postacią Piotra z Krępy, bohaterskiego obrońcy Sandomierza z czasu najazdu tatarskiego z XIII wieku. Ale nie te odległe czasy stanowiły główne pole jego zainteresowań. Dbał zresztą o pamięć wielu chlubnych wydarzeń z naszej przeszłości. Jako wikary w Ćmielowie ufundował figurę pod wsią Wycinka dla upamiętnienia ks. Piotra Skargi. Potem, już jako proboszcz w Borkowicach, zbudował na Krakowej Górze kaplicę Matki Bożej i Przemienienia Pańskiego dla upamiętnienia 250. rocznicy odsieczy wiedeńskiej. Wówczas na plebanii urządził wystawę historyczną, na której zaprezentował swe zbiory. Ale przede wszystkim dbał o upamiętnienie bohaterów walk o niepodległość ojczyzny. Nosił w sobie szczególną cześć do powstańców styczniowych.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół