Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Ręka w rękę!

Obecne zagrożenia każą pytać o to, czy wobec ataków na Kościół wierni staną razem ze swymi pasterzami.

To pytanie postawił bp Henryk Tomasik. Nasza diecezja w prostym statystycznym zestawieniu z innymi polskimi diecezjami nie ma zbyt wielu rad duszpasterskich. Owszem, w minionych latach, budując nowe kościoły w liczbie godnej podziwu w porównaniu z innymi diecezjami, opieraliśmy się na wielkiej i nieocenionej pomocy świeckich. Ale pytanie dotyczy wykorzystania tego potencjału w pracy duszpasterskiej, gdy kończy się budowa, a zaczyna codzienne duszpasterstwo. Jesienne Dni Duszpasterskie, na które zaproszeni byli przede wszystkim księża pracujący w parafiach, postawiły sobie za cel pytanie o to, jak i jak bardzo praca parafialna opiera się na współpracy ze świeckimi.

Najprościej mówiąc, odwołując się do kwestii formalnych, czy w organizacji pracy duszpasterskiej jakąś rolę odgrywają gremia ludzi świeckich. – Od kilkunastu lat nasza parafia ma taką radę. Tworzą ją ludzie oddani parafii. Przecież to są praktykujący katolicy i ludzie Kościoła. Tworząc ją, odwoływałem się do moich doświadczeń. Widziałem takie rady na przykład w Kanadzie i Anglii. Tam się sprawdziły i mogę powiedzieć, że sprawdzają się także u nas – mówi ks. prał. Jerzy Karbownik, kustosz skarżyskiego sanktuarium MB Ostrobramskiej. W czasie radomskich Dni Duszpasterskich ważny był wymiar teoretyczny.

Gośćmi debaty byli ks. Tomasz Wielebski i Mateusz Tutak, pracownicy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Pierwszy ukazywał podstawy prawne działalności parafialnych rad duszpasterskich, drugi mówił o ich funkcjonowaniu. Obaj starali się pokazać, jak parafię – jednostkę prawną – przekształcić w żywy organizm, w którym rada parafialna podejmie odpowiedzialność za życie i działalność wspólnoty.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy