• facebook
  • rss
  • Trzeba wielkiego wysiłku, by doścignąć Orlęta

    Krystyna Piotrowska

    dodane 23.11.2013 00:10

    Orlęta Lwowskie to symbol odwagi, patriotyzmu, odpowiedzialności, bezinteresowności. Warto mieć w pamięci takiego bohatera, taki wzór do naśladowania. Będzie to z korzyścią dla nas samych i dla naszej ojczyzny.

    To cytat z wypowiedzi Bogusława Stańczuka, prezesa Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Radomiu. Słowa te padły na początku Mszy św. sprawowanej w radomskim kościele garnizonowym w 95. rocznicę wyzwolenia Lwowa. – My radomianie możemy czuć się zaszczyceni i dowartościowani faktem, że obrońcą Lwowa był również radomianin, który tak pięknie, choć tragicznie, połączył Lwów z Radomiem. Na cmentarzu przy ul. Limanowskiego znajduje się nagrobek Wacława Kotowicza, studenta Politechniki Lwowskiej, który zginał w obronie Lwowa 3 listopada 1918 roku. Naszym obowiązkiem i honorem, jako członków Towarzystwa, jest o nim pamiętać – mówił B. Stańczuk.

      Podczas uroczystości została poświęcona tablica pamiątkowa – W hołdzie Orlętom Lwowskim z lat 1918 – 1919 i obrońcom Lwowa z 1920 r. Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Radomiu
    Krystyna Piotrowska /GN
    Eucharystii przewodniczył bp Henryk Tomasik. W homilii ordynariusz nawiązał do wydarzeń sprzed dziewięćdziesięciu pięciu lat we Lwowie. – Dziękujemy za ludzi, którzy oddali ofiarę życia, broniąc wolności ojczyzny, Kościoła. Dzisiaj w szczególny sposób wspominamy bohaterskich obrońców Lwowa i ich ofiarę. Do 22 listopada 1918 roku walczyły 6022 osoby, w tym 1374 to uczniowie. Najmłodszy miał 9 lat, a najmłodszy odznaczony orderem Virtuti Militari lat 13. To słynne Lwowskie Orlęta, znak wielkiej ofiary, wielkiego entuzjazmu, ale to także wyraz ducha, który tam panował. Gotowość do poświęcenia, ofiary. To wielka lekcja dla nas. Jak bardzo dzisiaj trzeba wielkiego wysiłku wychowawczego, aby młode pokolenie dostrzegało wielkie wartości, aby miłowało Boga, ojczyznę, drugiego człowieka. Jak bardzo nam wszystkim potrzebne jest głębsze przemyślenie życia. Staliśmy się społeczeństwem, które tylko stawia wymagania. Staliśmy się społeczeństwem roszczeniowym. Jak bardzo trudno o ducha ofiary, poświęcenie.  I to, co wydaje się niekiedy normalnym odruchem miłości wobec drugiego człowieka, w naszych czasach przybiera już rangę bohaterstwa – mówił biskup.

      Eucharystii przewodniczył bp Henryk Tomasik
    Krystyna Piotrowska /GN
    Po homilii biskup poświecił sztandar Towarzystwa Przyjaciół Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich oddział w Radomiu. – Uczestnicząc w poświeceniu sztandaru, będziemy prosić o siłę potrzebną do tego, aby Bóg, honor, ojczyzna były rzeczywiście wartościami, które będą wypełniały życie naszej ojczyzny – powiedział bp H. Tomasik. Rodzicami chrzestnymi sztandaru zostali Maria Nowatorska-Lewocka i lwowianin Aleksander Sawaryn.

    Podczas uroczystości została także poświęcona tablica pamiątkowa – W hołdzie Orlętom Lwowskim z lat 1918–1919 i obrońcom Lwowa z 1920 r.

    Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Radomiu.

    Fundatorem tablicy jest Maria Nowotarska-Lewocka.

    Na zakończenie uroczystości wystąpili uczniowie z gimnazjum noszącego imię Orląt Lwowskich z Potworowa.

      W uroczystościach uczestniczyły również grupy rekonstrukcyjne
    Krystyna Piotrowska /GN

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół