• facebook
  • rss
  • Priorytetem jest pamięć

    dodane 02.01.2014 00:00

    Z Kresami łączą ich rodzinne korzenie i sentyment.

    Takie spotkania są już tradycją dla członków i sympatyków Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Radomiu. Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok to okazja do złożenia sobie życzeń, ale i podsumowania mijającego roku. – Ten rok był dla nas bardzo owocny. Udało nam się odrestaurować na cmentarzu przy ul. Limanowskiego nagrobek Władysława Kotowicza, który zginął w obronie Lwowa.

    Pieniądze pozyskaliśmy od społeczności Radomia, ale i od naszego Zarządu Głównego. Upamiętniliśmy Mszą św. pomordowanych na Wołyniu. Poświęciliśmy sztandar i tablicę Orląt Lwowskich w rocznicę wyzwolenia Lwowa. Organizowaliśmy wycieczki na Kresy. Tam pomagamy społeczności w Kulikowie i opiekujemy się miejscowym kościołem. W kwietniu w naszej radomskiej katedrze tradycyjnie zamówiliśmy Mszę św., wspominając śluby króla Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej przed obrazem Matki Boskiej Łaskawej, który odbył się w kwietniu 1656 roku – relacjonuje prezes Bogusław Stańczuk. Na spotkaniu towarzystwa obecny był bp Adam Odzimek. Życzył, aby towarzystwo nadal się rozwijało. Podkreślił, że niektórzy jego członkowie urodzili się na Kresach i podczas spotkań mają okazję, by wspominać swój dom rodzinny, do którego nie mogą wrócić. Są osoby tak jak on związane z Kresami i Lwowem sentymentalnie, choć niezwiązane rodzinnie. Interesują się jednak historią tamtych rejonów, nierozerwalnie związaną z historią Polski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół