• facebook
  • rss
  • Naszym językiem jest miłość

    dodane 09.01.2014 00:00

    Kościół chce być blisko młodych. Ma dla nich konkretne propozycje i wskazania na przyszłość.

    Wspólnota z Taizé doroczne Europejskie Spotkanie Młodych zorganizowała w Strasburgu – mieście pojednania i przyjaźni między narodami. Leży ono na granicy Francji i Niemiec. Dwie połówki miasta dzieli tylko most na Renie i łatwo go przekroczyć. W spotkaniu młodych z całej Europy uczestniczyło ponad 80 osób z naszej diecezji. Opiekę duszpasterską nad nimi sprawowali: ks. Peter Kiloh Njong ze Zgromadzenia Synów Niepokalanego Poczęcia, ks. Dominik Dryja z parafii Mniszek i duszpasterz akademicki ks. Artur Chruślak. – Temat spotkania brzmiał: „Co zrobić, żeby komunia między ludźmi kochającymi Chrystusa stała się dostrzegalna”. Temu były poświęcone modlitwy i spotkania w małych grupach w parafii i wszystkie nabożeństwa – mówi ks. Artur. – Młodzi z różnych krajów i różnych wyznań zastanawiali się, co zrobić, aby poprzez przyjaźń i okazywanie wzajemnej miłości budować komunię między ludźmi, którzy wyznają Chrystusa.

    Brat Alois, przeor wspólnoty z Taizé, mówił o tym na każdym rozważaniu. Zaznaczył, że pierwszym, co daje tę jedność między nami, jest modlitwa i wspólne bycie przy Chrystusie – dodaje.

    Każdego dnia rano były modlitwy i spotkania w małych grupach w parafii. Potem w specjalnie przygotowanych halach modlitwa we wspólnocie. Po południu czas na zwiedzanie. Wieczorem modlitwa i powrót do parafii na nocleg. Dla Agaty Tomczyk niesamowitym doświadczeniem było spotkanie w parafiach, kiedy razem z Włochami, Chorwatami i Białorusinami Polacy mogli wspólnie przeżywać modlitwę. – Ale też niesamowite okazały się spotkania w małych grupach, kiedy mimo różnic kulturowych mogliśmy wymieniać się naszymi doświadczeniami i opiniami związanymi nie tylko z wiarą, ale też z moralnością i doświadczeniami światopoglądowymi – wyjaśnia. S. Aleksandra Nowak ze Zgromadzenia Sióstr Służek NMP po raz trzeci była z młodzieżą na spotkaniach organizowanych przez wspólnotę z Taizé. – W tym roku niesamowite były gościnność i życzliwość osób, które nas przyjmowały. Dla każdego znalazł się dom. Choć część osób nie znała angielskiego czy niemieckiego, wszyscy dobrze się dogadywali. Wtedy językiem łączącym nas wszystkich był po prostu język miłości – mówi.

    W sylwestra Mszę św. w jednej z hal dla wszystkich Polaków sprawował bp Henryk Tomasik. – Ksiądz biskup mówił w homilii o tym, że trzeba mieć serce dziecka. Brak takiej postawy powoduje, że przyjmujemy pozycję roszczeniową w stosunku do Kościoła. Tylko poddanie się głosowi Kościoła i szukanie tego, co tak naprawdę Pan Bóg chce nam powiedzieć, choć to dla nas może być trudne, jest drogą do prawdziwej wiary. Biskup mówił też o różnych zagrożeniach, które czyhają na młodych i chcą ich wyrwać ze wspólnoty. Ale Kościół chce być blisko młodych i ma dla nich konkretną propozycję oraz wskazania na przyszłość – mówi ks. Artur. Następne spotkanie już pod koniec tego roku w Pradze.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół