• facebook
  • rss
  • Ciocia Zosia o przebaczeniu

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 08/2014

    dodane 20.02.2014 00:00

    Gdy nikt nie miał siły powiedzieć z serca „jako i my odpuszczamy”, zrobiła to Marianna Popiełuszko.

    Trzeba było widzieć to skupienie gimnazjalistów, którzy słuchali opowieści cioci Zosi, bo tak nazywana jest przez wielu uczniów i nauczycieli Zofia Sztachelska. Pani Zofia z dumą podkreśla swój wiek – 95 lat. A przy tym świetny umysł, doskonała pamięć i dar żywego opowiadania. Tak się złożyło w jej życiu, że 78 lat była parafianką na warszawskim Żoliborzu, gdzie jako duszpasterz został skierowany ks. Jerzy Popiełuszko

    . – Był bardzo nieśmiały i przy tym jakoś smutny, bo życie nie szczędziło mu cierpień. Ale miał niepowtarzalny uśmiech. Taki ciepły, z głębi serca, który świadczy o szczerości i zyskuje przyjaciół, nie ten wyuczony, aktorski, z którego nic nie wynika – mówiła zasłuchanej młodzieży. Słuchacze cioci Zosi mieli już pewne przygotowanie do tematu lekcji, bo wzięli udział w konkursie wiedzy o życiu ks. Jerzego. A ona dodawała do tego osobiste wspomnienia. Szczególne wrażenie – jak mówili potem uczniowie – zostawiła opowieść o chwili, gdy zebrani w kościele św. Stanisława dowiedzieli się o wyłowieniu z Zalewu Wiślanego zwłok zamordowanego kapłana. – Po ogłoszeniu tej okropnej wiadomości miała się rozpocząć Msza św. Kościół był pełen ludzi. Przed Eucharystią kapłan rozpoczął modlitwę „Ojcze nasz”. Gdy przyszedł moment na słowa „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy” w kościele zaległa cisza i chwilę potem ogromny szloch. Wówczas wstała mama ks. Jerzego, Marianna Popiełuszko, która wyciągnęła rękę z różańcem i powiedziała głośno: „Ja już przebaczyłam” – opowiadała Zofia Sztachelska. Szukając fundamentu postawy ks. Jerzego, kapłana i męczennika, ciocia Zosia wskazała na jego motto: „Przez krzyż do zmartwychwstania. Innej drogi nie ma”. – Ja wiem, że teraz myślicie o walentynkach i o wspaniałych planach na przyszłość. Ale zapamiętajcie te słowa i uczyńcie swoimi, myśląc o swojej dorosłości – mówiła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół