• facebook
  • rss
  • Byli nadzieją papieża

    bp Henryk Tomasik

    |

    Gość Radomski 16/2014

    dodane 17.04.2014 00:00

    – Ilekroć znajduję się na spotkaniach z młodymi, czekam przede wszystkim na to, co oni zechcą mi powiedzieć o sobie – mówił Jan Paweł II.

    Odpowiadając na pytania Vittorio Messoriego o znaczenie Światowych Dni Młodzieży, Jan Paweł II stwierdził: „Każdy proboszcz w Rzymie wie, że odwiedziny w parafii musi zakończyć spotkaniem Biskupa Rzymu z młodzieżą. I nie tylko w Rzymie, ale także gdziekolwiek Papież się pojawi, wszędzie szuka młodzieży i wszędzie jest przez tę młodzież szukany. Ale właściwie to nie on jest szukany! To jest szukany Chrystus, który wie, »co w człowieku się kryje« (J 2,25), zwłaszcza w młodym człowieku, i daje na jego pytania prawdziwe odpowiedzi! A jeśli to bywają odpowiedzi wymagające, młodzież wcale od nich nie stroni, owszem, na nie oczekuje”.

    Zaskoczenie

    Geneza Światowych Dni Młodzieży również tym się tłumaczy. Najpierw przy okazji Jubileuszowego Roku Odkupienia, a potem w związku z Międzynarodowym Rokiem Młodzieży, ogłoszonym przez ONZ (1985), młodzi zostali zaproszeni do Rzymu. I to był początek. Nikt nie wymyślił Światowych Dni Młodzieży. Oni sami je stworzyli. Takie Dni, takie spotkania stały się odtąd potrzebą młodzieży we wszystkich miejscach świata. Niejednokrotnie są one dla duszpasterzy, a także dla bskupów wielkim zaskoczeniem. Przerastają to, czego oni sami oczekiwali. Światowe Dni Młodzieży stały się wielkim i fascynującym świadectwem, jakie młodzież daje o sobie, stały się potężnym środkiem ewangelizacji. Jest bowiem w młodych ludziach olbrzymi potencjał dobra i twórczych możliwości. Ilekroć papież spotykał się z młodymi w jakimkolwiek miejscu świata, czekał przede wszystkim na to, co oni zechcą powiedzieć mu o sobie, o swoim społeczeństwie i swoim Kościele. „Nie jest wcale najważniejsze, co ja wam powiem – ważne jest to, co wy mi powiecie. Powiecie niekoniecznie słowami, powiecie waszą obecnością, waszym śpiewem, może nawet waszym tańcem, waszymi inscenizacjami, wreszcie waszym entuzjazmem” – uświadamiał im.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół