• facebook
  • rss
  • Zaadoptuj młodego

    Krystyna Piotrowska

    dodane 16.04.2014 13:47

    Chcemy uczcić ojca świętego, ale przede wszystkim przyjąć naukę Jezusa pełnego miłości i miłosierdzia.

    - Wiele osób pytało mnie, jak będzie wyglądało przygotowanie do kanonizacji ojca świętego. Z różnych propozycji została wybrana ta, aby w okresie Wielkiego Postu były to „Soboty z bł. Janem Pawłem II”. Poruszaliśmy na nich według nas najważniejsze tematy z jego nauczania - o życiu, modlitwie, Eucharystii, wierze, rodzinie i jako ostatni temat „Młodzi w sercu Jana Pawła II” - powiedział ks. Mariusz Krycia.

    Podczas tego ostatniego spotkania ks. Mariusz zatrzymywał się na słowach, które ojciec święty kierował do młodych ludzi. - Jan Paweł II  mówi, że młodość zawsze będzie piękna, głęboka, szczęśliwa, jeśli młody człowiek będzie mówił Chrystusowi tak, jeśli będzie chciał iść za Jego słowem. Jan Paweł II nie uciekał od trudnych pytań. On wiedział, że młodość nie może być banalna, młodość musi być wypełniona głębokimi pytaniami - co zrobić ze swoim życiem, aby go nie zmarnować? I dawał odpowiedzi. Odkrywajcie piękno modlitwy i różańca jako drogowskaz dla tych, którzy stawiają pytania i szukają odpowiedzi - mówił ks. Mariusz. Konferencję ksiądz zakończył chyba jednym z najbardziej znanych myśli papieża Polaka: - Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali. To jest zadanie do każdego z nas. Każdy z nas ma w sobie coś, co chce poprawić. Coś, o co musi walczyć. Dobro nigdy nie przyjdzie samo, o nie musimy się zmagać w naszym życiu. Ojciec święty wzywa, byśmy podejmowali walkę nawet wtedy, gdy nam się wydaje, że to nie ma najmniejszego sensu. Jeśli czujesz, że jest w twoim życiu coś nie tak, to walcz i z Chrystusem na pewno zwyciężysz. To przesłanie, że z Chrystusem mogę osiągnąć coś fantastycznego.

    Ostatnie spotkanie z rozważaniem myśli, które ojciec święty kierował do młodzieży na całym świecie, zakończyło się apelem, a raczej prośbą ks. Marcina o adopcję duchową młodego człowieka. - Może widzimy młodych ludzi, którzy, gdy patrzymy na nich, to aż serce boli, że tak może być. I właściwie czujemy się bezradni. Nie jesteśmy bezradni, mamy moc modlitwy - zapewniał. Zachęcał, aby w intencji wybranej osoby, może kogoś z naszego bloku czy podwórka, ofiarować dowolną modlitwę. Może tylko jednorazowo, a może robić to jakoś cyklicznie.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół