• facebook
  • rss
  • Średniowieczne klimaty

    dodane 15.05.2014 00:00

    Władysław Jagiełło wygłosił królewską mowę, rycerze toczyli pojedynki, była wioska rzemieślnicza i wojskowe obozowisko – wszystko to przenosiło gości w odległą epokę.

    Na Wzgórzu Zamkowym w Iłży po raz siedemnasty odbył się Turniej Rycerski. – To nasza sztandarowa impreza. Na te dwa majowe dni przenosimy się w czasy średniowiecza. W tym roku gościmy Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Jest to grupa rekonstrukcyjna, która zaczęła robić turnieje w Iłży. Po kilku latach przerwy wróciła na zamkowe wzgórze – powiedział zastępca burmistrza Iłży Marek Łuszczek. Każdy turniej ma swoją tematykę. W tym roku nawiązywał do Unii Horodelskiej, która została zawarta między Polską a Litwą 2 października 1413 r. O

     jej znaczeniu opowiada kasztelan Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej, Karol Bury: – Była ona konsekwencją bitwy pod Grunwaldem, kiedy to okazało się, że sojusz polsko-litewski sprawdził się w walce z tak trudnym przeciwnikiem, jakim był zakon krzyżacki. Unia horodelska była potwierdzeniem tego sojuszu. Powstało państwo, można by powiedzieć federacyjne, gdzie miały być wspólne władze i prawo, zwoływane wspólne sejmy. Bardzo istotnym i ciekawym elementem było adoptowanie, czyli przysposobienie 47 rodzin bojarskich do rodów polskich. Unia horodelska była w ówczesnej Europie aktem prawnym bez precedensu. Dwa narody przyjaźnie, pokojowo, kierując się miłością, jak to pięknie napisał Jagiełło w preambule do tego aktu, postanowiły stworzyć wspólne państwo. Każdego dnia imprezę rozpoczęła parada wojsk i mowa królewska. Władysław Jagiełło zdał relację z Horodła i podziękował rycerzom za mężną walkę w bitwie pod Grunwaldem. Potem już przybyłych gości czekało coraz więcej atrakcji. Były m.in. walki rycerskie, pokazy kawalerii konnej, turniej łuczniczy i konny. Rywalizowali prawie wszyscy bohaterowie Grunwaldu, czyli Zawisza Czarny z Garbowa, Powała z Taczewa, Mszczuj ze Skrzynna, Dobiesław z Oleśnicy, Krystyn z Ostrowa.

    Przybyli goście zwiedzali wioskę rzemieślniczą i obozowisko rycerzy. Mogli skosztować tradycyjnych potraw z epoki. Wszystko po to, by wśród ruin iłżeckiego zamku poczuć klimat średniowiecza.

    Galeria na: radom.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół