• facebook
  • rss
  • Klerycy z Radomia mistrzami Polski

    ks. Zbigniew Niemirski

    dodane 17.05.2014 20:17

    W finałowym turnieju IV Mistrzostw Polski Wyższych Seminariów Duchownych w Piłce Siatkowej zabrakło kleryków z Katowic, bo u siebie mieli święcenia.

    Walczyły trzy drużyny: pallotyni z Ołtarzewa, klerycy z Krakowa i gospodarze z Radomia. Podium było więc pewne, ale chodziło o jak najlepsze miejsce. Klerykom pallotyńskiej drużyny przewodził alumn IV roku  Dawid Dziedzic. Zanim wstąpił do seminarium, jako student Uniwersytetu Pedagogicznego grał w AZS. - Atmosfera turnieju była wspaniała. Niesamowity doping radomskich kleryków budził szacunek, a fakt, że czasem krzyknęli coś dla nas, to było coś pięknego. To była rywalizacja, ale też świetna zabawa, okazja do poznania alumnów z innych seminariów. A Radom? Mają Łukasza Boćka. On ustawia taktykę, widać, że grał w klubie - mówi.

    Łukasz Bociek jest diakonem. Przy wzroście 202 cm i prawdziwym talencie został dostrzeżony przez Lechię Tomaszów. Ostatecznie wybrał seminarium. Siatkówką zaraził młodszego brata Grzegorza, który obecnie gra w Zaksie Kędzierzyn-Koźle i w reprezentacji Polski.

      Dk Łukasz Bociek został zawodnikiem turnieju
    ks. Zbigniew Niemirski /GN
    - Jest pewien smutek i jakaś nostalgia, że przychodzi koniec gry w seminarium, ale jest też radość z bliskości święceń kapłańskich. Myślę, że będziemy się nadal spotykać. A ci, którzy zostają, dadzą sobie radę za rok i znów obronimy tytuł. Jest w naszej drużynie kilka petard - mówi diakon. Podobnego zdania jest zawodnik radomskiej drużyny Krzysztof Kołtunowicz, alumn III roku. - Liczymy na wsparcie Boćka. On nas wesprze i ustawi grę, obmyśli taktykę. A może na I rok przyjdzie do seminarium jakiś zawodnik, kolejny Bociek - uśmiecha się  Krzysztof.

    - Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na treningi. Było sporo spraw w związku z kanonizacją Jana Pawła II. Ale jesteśmy pewni, że za rok puchar trafi do Krakowa - mówi Szymon Chowaniec, kleryk z grodu Kraka.

    Opiekunem radomskiej drużyny jest ks. Paweł Gogacz, wychowawca w seminarium. - Sport w formacji do kapłaństwa jest ważny. Uczy zdrowej rywalizacji i umiejętności współpracy. Chcemy wychowywać przyszłych kapłanów na księży, którzy będą czasem grać w siatkówkę, a nie siatkarzy, którzy czasem będą księżmi - wyjaśnia.

    W radomskim turnieju drugie miejsce wywalczyli klerycy z Krakowa, a trzecie miejsce zajęli alumni pallotyńscy. Przyznano także nagrody indywidualne. Najlepszym przyjmującym został al. Dawid Piwowarski z Ołtarzewa, najlepszym atakującym al. Dariusz Nawara z Krakowa, a najlepszym zawodnikiem dk. Łukasz Bociek.

    - Po raz pierwszy sędziowałem taki turniej. Jestem zbudowany poziomem rozgrywek, ale obok tego uczciwością zawodników. Nawet przy pomyłce sędziego sami zawodnicy przyznawali się do błędów - podsumowuje profesjonalny sędzia Wojciech Głód.

    - W siatkówce trzeba blokować, bronić, ale przede wszystkim trzeba wysoko skakać. Życzymy wam wysokich lotów w kapłaństwie. W 2016 r. spotkamy się wszyscy w Krakowie na Światowych dniach Młodzieży - zakończył zawody ks. Piotr Turzyński, wicerektor radomskiego seminarium, kibic siatkówki, a w kleryckich czasach bardzo dobry zawodnik.

      Uczestnicy turnieju z organizatorami i najgorliwszą rzeszą kibiców
    Ks. Zbigniew Niemirski /GN


     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół