Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Nad grobem męczennika

Ksiądz Roman Kotlarz zginął zamordowany przez ówczesnych stróżów prawa.

W szydłowieckim kościele odprawiona została Msza św. w 60. rocznicę rozpoczęcia posługiwania w tej parafii ks. Kotlarza. – Było to bardzo mocne posługiwanie, siał ziarno Bożej prawdy w sercach tutejszych parafian. Nie podobało się to ówczesnym władzom, które wymusiły na biskupie przeniesienie go do innej parafii. Przez wiele lat ówczesnego systemu takie praktyki były stosowane. Ks. Kotlarz zakończył życie jako męczennik i jest kandydatem na ołtarze. O jego kanonizację w czasie tej Mszy św. też będziemy się modlić – mówił proboszcz ks. kan. Adam Radzimirski.

W świadectwach dotyczących posługi duszpasterskiej ks. Kotlarza w Szydłowcu parafianie między innymi napisali, że był człowiekiem szlachetnym, bezinteresownym, dającym wszystko ludziom. Żył skromnie, nie przywiązywał wagi do rzeczy materialnych. Kazania księdza przyciągały ludzi do wiary. Homilię w czasie Mszy św. wygłosił ks. kan. Bogusław Mleczkowski. Przypomniał czasy, w których przyszło żyć i zginąć ks. Romanowi, oraz jego życiorys. – Nad grobem męczennika nie wypada nie postawić nam pytania, dlaczego zginął i za jakie wartości był zamordowany. Chyba tylko dlatego, że umiłował nade wszystko ojczyznę naszą. I z tej miłości do ojczyzny nikt nas nie może rozliczać, bo my się za tę ojczyznę modlimy, a nie sprzedajemy w knajpach przy suto zastawionym stole. Księża muszą być po stronie ludzi, ale mówiąc do ludzi, księża muszą być zawsze po stronie Boga. Takim kapłanem był ks. Kotlarz. Naszym wspólnym obowiązkiem jest uczynić wszystko, co w naszej mocy, aby ocalić od zapomnienia postać księdza, który służył ludziom, chronił ich przed złem, walczył o prawdę, był nieugięty w swoich przekonaniach i oddał za nie życie – mówił ks. Mleczkowski.

Po Mszy św. delegacje organizatorów, władz miasta i powiatu złożyły wiązanki kwiatów pod tablicą upamiętniającą ks. Kotlarza. Została ona umieszczona w kruchcie świątyni w 2006 roku.

Więcej informacji na: radom.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy