• facebook
  • rss
  • Radość mimo poważnych obaw

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 34/2014

    dodane 21.08.2014 00:00

    „Pragnę oddać hołd miłości rolnika do ziemi, bo ta miłość zawsze stanowiła mocny filar, na którym opierała się narodowa tożsamość”.

    Te słowa św. Jana Pawła II przypomniał starosta przysuski Marian Niemirski. Hołd papieża jest tym większy, im bardziej uświadomimy sobie z jednej strony stałość wkładanego trudu, by uzyskać plony, a z drugiej to, jak szybko cały trud może zostać obrócony wniwecz. Tak było choćby w lipcu 2011 r., gdy nad powiatem przeszła wichura, która zniszczyła tunele, a w nich niemal dojrzałą paprykę. W tym roku poważne obawy o sprzedaż plonów niesie embargo ogłoszone przez Rosję na produkty rolne.

    – Kiedy już się tak zdarzy, jak w tym roku, że nic nie zniszczy plonów, a rolnicy szczęśliwie doczekają momentu zbioru, sytuacja na rynku zabija radość z tego wszystkiego, co z takim trudem i pietyzmem osiągnięto i zebrano. Jakże wielu ludzi z bolącym sercem patrzyło w tym roku na przepiękne owoce wiśni i porzeczek, których cena nie pokrywała nawet części poniesionych nakładów. Jak ciężko wielu innych sadowników przeżywało załamanie cen na swoje produkty! Jak mocno zostaną dotknięci producenci papryki przez drastyczny spadek cen! Ilu sadowników nie sprzeda swoich jabłek z powodu sankcji! – mówił starosta. Ale mimo obaw dożynki były świętem radości. Mszy św. w parafialnym kościele przewodniczył bp Adam Odzimek. Tam zostały poświęcone dożynkowe wieńce, a po Eucharystii zaniesiono je na boisko szkolne. Tutaj odbyła się dalsza część uroczystości. Wręczono odznaczenia „Zasłużonym dla rolnictwa” i dzielono się łamanym chlebem. A na koniec: długie popołudnie i wieczór aż do nocy pełne zabawy, konkursów i występów. Można było posmakować tradycyjnych pączków, placuszków i racuchów, faszerowanego prosiaka, wędlin oraz regionalnych ogórków i papryki.

    Wieczorem dla obecnych zagrał kończący działalność zespół Budka Suflera. – Gmina Odrzywół nie ma przemysłu, nie ma też zbyt urodzajnych gleb. Ale ma za to wspaniałych ludzi, pracowitych i silnych duchem, dla których i z którymi warto żyć i pracować – mówi wójt gminy Marian Kmieciak, gospodarz dożynek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół