Nowy numer 16/2018 Archiwum

Pozostał... niedosyt

Była dziękczynieniem za kanonizację papieża Polaka. Opiekunem duchowym pielgrzymki był asystent kościelny AK ks. Artur Lach.

Parafialny Oddział Akcji Katolickiej przy parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Starachowicach zorganizował dwudniową pielgrzymkę „Śladami św. Jana Pawła II”. Rozpoczęli ją modlitwą poranną i śpiewem godzinek. – Szybko dojechaliśmy do pierwszego miejsca naszego pielgrzymowania – sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach.

W kaplicy, w której znajduje się łaskami słynący obraz Jezusa Miłosiernego, adorowaliśmy relikwie św. s. Faustyny i odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Od momentu zawierzenia świata przez papieża Polaka Bożemu miłosierdziu sanktuarium stało się bardziej popularne wśród wiernych niż francuskie La Salette – opowiada Marek Pastuszka, prezes POAK.

Podążając śladami św. Jana Pawła II, pielgrzymi odwiedzili Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice i Zakopane. Na nocleg zatrzymali się w „Księżówce”. Karol Wojtyła wypoczywał tam jeszcze jako kapłan archidiecezji krakowskiej, a potem jako papież podczas wizyty apostolskiej w 1997 r. Stamtąd wyruszyli na Kalatówki. – Widok polskich Tatr, które tak ukochał nasz papież, wynagrodził trud wspinaczki – mówi pan Marek. Byli w sanktuarium MB Fatimskiej na Krzeptówkach, które zostało wybudowane jako wotum za ocalenie życia Jana Pawła II po zamachu z 13 maja 1981 r., i u Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu. – Z uczuciem niedosytu, bo dwa dni to za mało, by poznać wszystkie miejsca związane z Janem Pawłem II, wracaliśmy do Starachowic. Każdy z nas jechał do tych uświęconych przez papieża Polaka miejsc ze swoimi osobistymi intencjami i wiarą, że za wstawiennictwem św. Jana Pawła II zostaną one wysłuchane. Umocnieni obecnością w tych świętych miejscach, potrafimy teraz z większą nadzieją i ufnością spojrzeć na naszą codzienność, problemy i życiowe plany – dodaje prezes POAK.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma