• facebook
  • rss
  • Finał Szlachetnej Paczki

    Marta Deka

    dodane 14.12.2014 22:31

    W Radomiu, dzięki zaangażowaniu wolontariuszy i darczyńców, udało się pomóc 100 rodzinom. W Opocznie wsparcie otrzymało 45 rodzin.

    Finał Szlachetnej Paczki - projektu, który zainicjował ks. Jacek Stryczek - odbył się 13 i 14 grudnia. Przez te dwa dni wolontariusze od samego rana odbierali od darczyńców paczki, pakowali je, a potem rozwozili do potrzebujących rodzin. Choć mieli mnóstwo pracy, nikt nie narzekał. - Dużym wsparciem dla nas było wielu młodych, którzy jeszcze nie mogą być wolontariuszami, ale pomagają na zasadzie wolontariatu wspomagającego. To jest dobry sygnał na przyszłość, że będziemy mieli jeszcze więcej wolontariuszy, którzy włączą się do projektu, bo od ich liczby zależy, ilu rodzinom pomożemy - mówi Tomasz Jelonek, lider rejonu Radom Północ.

    W rejonie tym pomoc otrzymało 46 rodzin. Ich historie są bardzo poruszające. Jedna z rodzin, licząca 8 osób, mieszka w jednym pokoju. Żyją bardzo skromnie, ale troszczą się o swoje dzieci, dobrze je wychowują i dbają o ich edukację. - Gdy do nich przyjechaliśmy, powiedzieli, że nie potrzebują tej paczki, że są biedniejsze rodziny, które mogą jej bardziej potrzebować. Oczywiście, my ich wybraliśmy, bo to są właśnie takie historie, które nas poruszają, takim ludziom chcemy pomagać. Oni myślą też o innych, nie tylko o sobie - opowiada T. Jelonek.

    W  rejonie Radom Południe obdarowano 54 rodziny. - Jedna z nich była dla nas priorytetem. Na domu, w którym mieszka trójka rodzeństwa w starszym wieku, praktycznie zawalił się dach. Baliśmy się, że tej rodziny nikt nie wybierze. Znalazł się darczyńca o wielkim sercu. Wymieni im cały dach - opowiada Justyna Ordowska, lider regionu Radom Południe. - Mamy też darczyńców, którzy robią paczki dla rodzin, których nie zdążyliśmy włączyć do projektu.

    W Opocznie udało się pomóc 45 rodzinom. Tam w Szlachetną Paczkę zaangażowało się 19 wolontariuszy oraz wielu gimnazjalistów i licealistów. Tworzyli jedną wielką rodzinę. - Pomogliśmy rodzinom, u których bieda nie krzyczy. One nie szukały pomocy, to my je odnaleźliśmy - mówi Arkadiusz Nita, lider rejonu Opoczno. Wspomina spotkanie z mężczyzną, który samotnie wychowuje 5 dzieci. Jego żona niedawno zmarła na raka. Był bardzo wzruszony, że ktoś ich odnalazł. Cieszył się, że wolontariusze przyszli do niego, rozmawiali z nim, że nie był w tej żałobie sam.

    A. Nita podkreśla, że korzyść ze Szlachetnej Paczki mają nie tylko obdarowane rodziny. - Darczyńcy uczą się, że  w pomaganiu jest dużo więcej radości niż w braniu, a my, dzięki temu projektowi, wzrastamy, bo widzimy, że to wszystko ma sens. Gramy do jednej bramki, tutaj nie ma miejsca na indywidualizm, współpracujemy ze sobą. Pomaga nam to wzrastać, przezwyciężać i przekraczać siebie - mówi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół