• facebook
  • rss
  • Coś się dokonało w ich wnętrzu

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 51-52/2014

    dodane 18.12.2014 00:00

    Krok bliżej ołtarza zrobili alumni III i V roku oraz ich kolega z roku IV.

    Nie tylko oni, ale cała społeczność seminaryjna oraz zaproszeni goście usłyszeli, że w zachowaniu pierwotnej gorliwości pomaga pielęgnowanie w sobie zadziwienia. Mówił o nim bp Adam Odzimek: – Oto chciałbym powiedzieć wam najpierw o zadziwieniu człowieka, o tym zadziwieniu, że Bóg powierza się ludzkim dłoniom, ludzkiemu słowu. Powierza się człowiekowi, kruchemu i słabemu. Powierza mu swoją obecność. A człowiek będzie wołał jak św. Piotr: „Odejdź ode mnie, Panie, bom jest człowiek grzeszny!”. A Pan powie: „Odtąd ludzi będziesz łowił”.

    Biskup Odzimek w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego przewodniczył uroczystości kolejnych promocji w drodze do święceń kapłańskich. 8 alumnów V roku zostało zaliczonych w poczet kandydatów do święceń diakonatu i kapłaństwa. Także 8 alumnów III roku otrzymało pozwolenie noszenia stroju duchownego, a jeden kleryk IV roku został włączony w poczet lektorów.

    – Sutanna jest zewnętrznym znakiem, że coś się dokonało w ich wnętrzu. Życzę nowo obłóczonym, by ta sama ich liczba doszła do święceń kapłańskich. Im i ich starszym kolegom, nowemu lektorowi i kandydatom do święceń diakonatu i kapłaństwa życzę nie tyle, by po prostu wytrwali, ale by byli dobrymi kapłanami – mówił ks. Jarosław Wojtkun, rektor seminarium.

    Na koniec głos zabrali sami alumni. – Dziękujemy przede wszystkim Bogu za dar powołania, a ks. bp. Adamowi za to, że dziś, w imieniu Kościoła, powiedział: „Tak, Pan Jezus was powołuje”. Obiecujemy, że nasza gorliwość nie ostygnie – zapewniał al. Damian Żabicki z V roku, przedstawiciel promowanych.

    Galeria na: radom.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół