• facebook
  • rss
  • Pół wieku karnawału

    dodane 08.01.2015 00:00

    Tramblanka. Zespół istnieje od 55 lat. – Trzeba nie tylko ćwiczyć kroki, ale też mieć kondycję. Na pewno fizycznie męczący jest oberek, a najtrudniejsze kroki mają tańce opoczyńskie – mówią Damian i Krzysiek.

    Stroje tylko dla niewprawnego oka są takie same. Pasy łowickie są szersze i w hafcie jest więcej kwiatów. Opoczyńskie pasy są węższe, a na sukience są czarne poziome tasiemki. To żałoba jeszcze po królu Kazimierzu Wielkim, który tak wiele zrobił dla Opoczna. – Że często mylą te stroje, przekonałam się podczas studiów na KUL – mówi Paulina Fura, członkini Tramblanki, pracownica sekretariatu promocji w Miejskim Domu Kultury.

    Zespół zakładowy

    Jeszcze nie tak dawno temu w Opocznie i okolicy trudno było spotkać osobę, która w rodzinie nie miałaby kogoś, kto nie pracowałby w jednym z Zakładów Płytek Ceramicznych. W mieście mówiło się po prostu „na zakładzie”, bo każdy wiedział, o który zakład chodzi. Co najwyżej pytano o jego numer. Dziś ta fraza nieco odeszła w zapomnienie, choć Opoczno nadal słynie z folkloru i płytek ceramicznych. I właśnie przy ZPC powstał zespół folklorystyczny, który spotykał się w świetlicy dawnego ZPC 2. – Dziś w jej miejscu stoi Biedronka – wyjaśnia Cecylia Deka, która w zespole zaczęła śpiewać i tańczyć krótko po jego powstaniu. – Stroje mieliśmy zakładowe. Próby odbywały się dwa razy w tygodniu, a w soboty w świetlicy spotykaliśmy się na wieczorki. Kawę robiła nam pani Oleńka Badowska, a my tańczyliśmy. Nie tylko ludowe tańce, ale też i te, które wówczas były modne. Natomiast same próby, jak i zespół prowadził Ryszard Dębowski. Grał na akordeonie, a kroków i układów tanecznych uczyła nas pani Sabina Fudalej, profesorka wf. w liceum – opowiada pani Cecylia. Wspomina także lipcowe wyjazdy w Polskę. – Zwiedzaliśmy i dawaliśmy koncerty. Byliśmy takimi ambasadorami naszego folkloru i regionu. – Pewna zmiana przyszła w 1968 r., kiedy zespół zaczął prowadzić mój dziadek Władysław Lewandowski. Był pierwszym wykształconym choreografem. To wtedy zaczęto do repertuaru wprowadzać elementy folklorystyczne innych regionów. Dziadek przepracował z zespołem 35 lat. Razem z nim z Łodzi przyjeżdżał mój tata Jacek, najpierw jako członek, a potem choreograf. W 1993 r. przejął prowadzenie zespołu i kierował nim do 2007 r. – mówi Marta Lewandowska, która w trzeciej generacji przejęła prowadzenie zespołu, podobnie jak dziadek i ojciec przyjeżdżając do Opoczna z Łodzi. Warto tu dodać, że obecna choreograf Tramblanki prowadzi także podobny zespół w Zduńskiej Woli.

    Cztery grupy

    Tramblanka oznacza odmianę polki zbliżonej do mazurka, ale mało kto wie, że ta nazwa wzięła się z francuskiego tremblant, które znaczy „trzęsący się”. W Opoczyńskiem tramblanka to po prostu polka-mazurka. – Trzeba nie tylko ćwiczyć kroki, ale też mieć kondycję. Na pewno fizycznie męczący jest oberek, a najtrudniejsze kroki mają tańce opoczyńskie. Do tego dochodzą ćwiczenia głosu i śpiew – mówią zgodnie Damian Białas i Krzysztof Goworek. Obaj są gimnazjalistami. Damian jest w Tramblance od 6 lat, Krzysztof – od 8. Pytani, czy dziś to nie obciach tańczyć w zespole ludowym, nie tylko zaprzeczają, ale też dodają z niekłamaną dumą: – Chodzimy też na dyskoteki i widzimy, że wiele osób po prostu nie umie tańczyć. Nam, dzięki Tramblance, idzie po prostu łatwiej. Asia Wijata w zespole jest od  7 lat, a zaczynała jako 6-latka. – Namówiła mnie mama. Lubię tańce ludowe i lubię nasz zespół. Jesteśmy jak rodzina. Lubię poznawać nowe tańce, także te, gdzie są trudne i skomplikowane kroki. Satysfakcję daje sam występ, a jak jeszcze pani Marta pochwali, to już coś wspaniałego! – mówi. Cała trójka należy do tak zwanej grupy średniej, jednej z czterech w zespole. Obok nich są ci najmłodsi (do 10. roku życia), a starsi to tak zwana grupa kadrowa (od 17. roku życia) i oldboje – dawni członkowie, którzy często po dłuższej przerwie wracają do Tramblanki. W sumie około 80 osób, choć liczba jest płynna, bo przychodzą wciąż nowi i starzy członkowie. Wśród wracających jest Mariola Sikorska, nauczycielka plastyki w ZSS nr 1. – Nie było mnie w Tramblance 20 lat. Przestałam po zamążpójściu. Teraz, gdy syn się usamodzielnił, mam po prostu więcej czasu. Ale nie tylko to. Gdy widziałam, jak zespół wspaniale się rozwija, wróciły dawne ciągoty do folkloru, do śpiewu i tańca. My, oldboje, skrzyknęliśmy się i stworzyliśmy najstarszą z grup. No i do tego charyzma i profesjonalizm samej Marty Lewandowskiej mają tu też ogromne znaczenie – mówi.

    Zespół reprezentacyjny

    – Moja przygoda z folklorem zaczęła się, gdy miałam 6 lat. Rodzice zapisali mnie do zespołu w Łodzi. Ale byłam tam krótko, bo nadmiar folkloru miałam w domu. Oboje rodzice tańczyli, zabierali mnie na próby w różne miejsca. Powrót nastąpił, gdy miałam lat 14. Tata zachęcił mnie, żebym wstąpiła do Tramblanki – wspomina M. Lewandowska. Dziś pani choreograf, kontynuując dzieło dziadka i ojca, nie tylko doskonali opoczyński repertuar, ale też sięga do coraz nowszych regionów. Podczas występów prezentuje też układy sieradzkie, łowickie, rzeszowskie, nowosądeckie, krakowskie i żywieckie. – Taki rozwój jest atrakcyjniejszy dla widzów. No i poza tym, wyjeżdżając za granicę, możemy prezentować folklor polski, a nie tylko opoczyński – tłumaczy. I wyjazdy są, a z nimi przychodzą też sukcesy i nagrody. Złoty Papuć zdobyty na Węgrzech, Złota Lira przywieziona z Bułgarii – te zagraniczne, a w Polsce na przykład Grand Prix na łódzkim przeglądzie „Tradycje”, I miejsce na Przeglądzie Kapel i Zespołów Ludowych w Szydłowcu, III miejsce na Festiwalu „Zagłębie i Sąsiedzi” w Dąbrowie Górniczej. Od 2011 r. Tramblanka razem z Miejskim Domem Kultury organizują Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Opoczno oraz Ogólnopolski Przegląd Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Folklorystycznych. W 4 edycjach goszczono zespoły z Grecji, Turcji, Litwy, Węgier, Portugalii, Słowacji, Włoch, Macedonii, Serbii, Rumunii i z różnych stron Polski. Dorobek i plany, jakie zakłada sobie zespół, sprawiły, że na 55. rocznicę istnienia dokonała się uroczysta zmiana nazwy. Obecnie brzmi ona: Reprezentacyjny Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Opoczyńskiej „Tramblanka”. Przed nimi w najbliższym czasie koncerty kolęd, potem warsztaty podczas ferii zimowych. No i oczywiście próby i występy. Natomiast pod koniec wakacji będą gospodarzami V Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego Opoczno.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół