• facebook
  • rss
  • Jest ich prawie 300

    dodane 05.02.2015 00:00

    W pomoc tym, którzy stracili dach nad głową, angażuje się wiele instytucji. Wszyscy podkreślają, że brakuje u nas ogrzewalni.

    Decyzją Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w tym roku w całej Polsce odbyło się liczenie osób bezdomnych. Jest ono przeprowadzane co 2 lata w czasie zimy. W radomskiej akcji uczestniczyli: Dom dla Bezdomnych MOPS, Dom dla Bezdomnych Kobiet i Noclegownia Caritas Diecezji Radomskiej, streetworkerki, „Dobro Czynić” Misja Charytatywna Kościoła Chrystusowego RP, Fundacja Chrześcijańska JChS, szpitale, Areszt Śledczy, Straż Miejska oraz policja. Ich przedstawiciele policzyli bezdomnych zarówno w placówkach pomocowych, jak i w tak zwanych miejscach niemieszkalnych.

    – Okazało się, że na terenie Radomia przebywa 287 bezdomnych, w tym 239 mężczyzn, 41 kobiet oraz 7 dzieci. W placówkach było 98 osób. W miejscach czasowego pobytu, czyli w szpitalach, Areszcie Śledczym oraz zakładach opiekuńczo-leczniczych – 156 osób. A w pustostanach, ogródkach działkowych czy na klatkach schodowych przebywały 33 osoby, w tym 28 mężczyzn oraz 5 kobiet – informuje Justyna Piątek, rzecznik prasowy MOPS. Badania, które prowadzone były przed dwoma laty, wykazały, że w Radomiu jest 74 bezdomnych. Wtedy jednak nie były brane pod uwagę osoby przebywające w szpitalach, Areszcie Śledczym oraz zakładach opiekuńczo-leczniczych. Nie zmienia to jednak faktu, że liczba bezdomnych w tym roku znacznie wzrosła. Wielu z tych, którzy zasilili ich szeregi, przyjechało do okolicznych gospodarstw rolnych i sadowniczych w poszukiwaniu sezonowej pracy. – Od zbierania plonów aż do ich przetwarzania mieli tam pracę, mieszkanie i jedzenie. Jakoś dawali sobie radę. W tym roku pracy było mniej. To m.in. przez embargo nałożone na owoce i warzywa przez Rosję. Do prowadzonej przez nas noclegowni przychodzili już w październiku, choć było bardzo ciepło – wyjaśnia wicedyrektor Caritas ks. Robert Kowalski. – Jeżeli chodzi o pomoc bezdomnym, w Radomiu najbardziej brakuje ogrzewalni, gdzie ci ludzie mogliby się w ciągu dnia ogrzać, napić ciepłej herbaty, umyć czy uprać ubrania. Mogą to potwierdzić wszyscy, którzy niosą im pomoc. Jak wyjaśnia Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, określenie liczby osób bezdomnych jest wstępem do wszelkich dalszych działań, które mogą ograniczyć negatywne skutki bezdomności.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół