• facebook
  • rss
  • Bieg po życie dla Józia

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 16/2015

    dodane 16.04.2015 00:00

    Andrzej Derwich biegnie z Bieszczad nad Bałtyk, by zbierać pieniądze na przeszczep wątroby dla 8-letniego chłopczyka.

    Koszt operacji to ponad 600 tys. zł. Pan Andrzej nie jest spokrewniony z chłopcem, biegnie też zupełnie charytatywnie. – Rodzice zwrócili się do Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”, a ja znalazłem Józia na ich stronie. W tej akcji jestem tylko narzędziem – mówi. Wyruszył z bieszczadzkiego szczytu Opołonek, najbardziej na południe wysuniętego punktu w Polsce. Metę wyznaczył sobie w Jastrzębiej Górze, w punkcie naszego kraju najbardziej wysuniętym na północ. To łącznie 857 km. Spotkaliśmy go na trasie, a później na mecie 8. odcinka w radomskim parku Kościuszki. Miał przerwę z powodu kontuzji – zerwał mięsień piszczelowy.

    – Mam nadzieję, że kości wytrzymają. Codziennie boli coś innego i coś nowego. Jedyne, co mnie nie boli, to ręce. Ale to nic, liczy się sprawa, dla której biegnę – mówi A. Derwich. Gdy opuszczał naszą diecezję na moście na Pilicy w Białobrzegach, miał za sobą równe 400 km. Józio czeka na pomoc. „Urodziłem się w 2007 r. Kocham góry i wspinaczkę – tam uczę się być odważny i wierzyć, że niemożliwe staje się możliwe. Przede mną konieczny i najważniejszy szczyt do zdobycia – przeszczep wątroby” – można przeczytać na stronie „Wesprzyj Józia” w internecie.

    „Artezja to wrodzona wada polegająca na niedrożności dróg żółciowych. Żółć niewydostająca się z wątroby uciska na jej komórki, powodując proces zapalny, a w konsekwencji jej włóknienie i marskość. Józek przeszedł operację metodą Kasai. Długo żyliśmy nadzieją, że wyzdrowieje. Niestety, obecnie stan jego zdrowia nie pozostawia na to nadziei. Jego wątroba jest marska. Ma ogromną śledzionę, nadciśnienie wrotne, żylaki przełyku, popękane naczynka na twarzy, jego brzuszek jest często opuchnięty. Jedynym rozwiązaniem, które daje nadzieję na zdrowsze życie w przyszłości, jest przeszczep wątroby” – piszą rodzice Olga i Andrzej Ripperowie.

    Odwiedzili biegacza na trasie i bardzo mu kibicują. Dziękują też za wsparcie. W pomoc dla chłopca można się włączyć, przekazując darowiznę lub 1 proc. podatku. Szczegóły na: www.wesprzyjjozia.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół