• facebook
  • rss
  • Trzeba pocierpieć dla jedności

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 21/2015

    dodane 21.05.2015 00:00

    Pierwsze były relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Świątynia jest dziękczynnym wotum za Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Teraz przybył tu jeden z patronów Polski.

    Ksiądz Andrzej Jędrzejewski, proboszcz parafii pw. św. Stefana, nie kryje radości: – Do naszego panteonu, który tworzymy przy tabernakulum w prezbiterium kościoła, dołączyliśmy relikwie św. Andrzeja Boboli, męczennika, patrona Polski. Są tu już relikwie św. Jana Pawła II, św. Faustyny Kowalskiej, św. Stanisława Kostki, św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego i bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Św. Andrzej był przykładem ofiarności aż po męczeństwo. Jest też patronem jedności Kościoła, bo choć zamordowali go prawosławni Kozacy, to czczą go też wyznawcy prawosławia – mówi.

    Do uroczystości wprowadzenia relikwii wspólnotę parafialną przygotowywał ks. Andrzej Ryłko, kanclerz diecezji pińskiej na Białorusi, gdzie męczeńską śmierć 16 maja 1657 r. poniósł św. Andrzej Bobola. Relikwie w uroczystej procesji wniósł do kościoła bp Piotr Turzyński. Tutaj odmówiono Litanię do św. Andrzeja, a potem rozpoczęła się Msza św. Przewodniczył jej bp Turzyński, który wygłosił okolicznościowe kazanie.

    – Czego uczy nas ten święty? Uczy nas prawdy o opatrzności. Bóg ma swoje ścieżki. Nie zawsze je rozumiemy, ale pamiętajmy, że nie jesteśmy sami. Opatrzność nie zwalnia nas z naszego wysiłku czy cierpień. Nasze cierpienia i to, co niełatwe, wpisane są w opatrzność. Ten święty uczy nas także troski o budowanie jedności. On był apostołem jedności w niełatwych czasach. Tej jedności potrzeba nam także dzisiaj. Ona kosztuje. Jedność w rodzinie, w ojczyźnie, w Kościele kosztuje. I nie chodzi o taką jedność, gdzie jest monotonia, człowiek obok człowieka taki sam, niczym sklonowany. Jedność, o którą chodzi, to akceptacja różnorodności, to trud i napięcie. A za taką jedność trzeba czasem płacić, jak płacił św. Andrzej. Piękna jest ta inność połączona razem. Dla niej trzeba zaprzeć się samego siebie, swojego egoizmu, własnego prawa do szczęścia, żeby i druga strona była szczęśliwa. Trzeba pocierpieć dla jedności, zgodzić się na krzyż. O jedność trzeba zabiegać, modlić się o nią. Jedność, w tym także jedność narodu, trzeba budować na Bogu – mówił bp Piotr.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół