• facebook
  • rss
  • Bp Henryk Tomasik o Medjugorie

    KAI

    dodane 17.06.2015 13:46

    Decyzję Stolicy Apostolskiej w sprawie objawień w Medjugorie przyjmiemy w duchu wiary i posłuszeństwa, niezależnie jaka ona będzie - powiedział biskup Henryk Tomasik.

    Papież Franciszek w czasie ostatniego pobytu w Sarajewie zapowiedział wkrótce ogłoszenie decyzji w sprawie autentyczności objawień w miejscowości leżącej obecnie na terenie Bośni i Hercegowiny. Co roku przyjeżdża tam ok. 2 mln ludzi.

    - Podstawą wiary jest to, co powiedział Chrystus i przybliżyli Apostołowie - przypomniał biskup Tomasik, który był gościem Radia Plus Radom. - Oficjalne objawienie będące fundamentem wiary chrześcijańskiej zakończyło się z chwilą śmierci ostatniego z Apostołów. To niesłychane dla nas ważne, abyśmy patrzyli bardzo ostrożnie na pojawiające się ogromne ilości tekstów na temat proponowanych form pobożności i różnych objawień prywatnych - powiedział biskup radomski.

    Bp Tomasik podkreślił z drugiej strony, że "z całą pewnością mamy wiele dowodów troski Matki Bożej o świat". Stwierdził, że "objawienia w Fatimie, Louders czy Kibeho pokazują wielkie zatroskanie Matki Bożej o człowieka, by się nawracał i pokutował".

    Bp Tomasik przypomniał, że Kościół jest ostrożny w ogłaszaniu kogoś świętym, bo to długi proces ukazywania heroiczności takiego człowieka i długi proces weryfikowania nadzwyczajnych wydarzeń. Dodał, że w przypadku kanonizacji ważny jest znak nieba, czyli cud.

    - W Medjugorie dzieje się wiele pięknych rzeczy, jest dużo modlitwy, pielgrzymek, są nawrócenia i jest to dar Boży. Zaczekajmy na owoc pracy komisji. Wszyscy czekamy na oficjalną wypowiedź Stolicy Apostolskiej. Przyjmiemy ją w duchu wiary i posłuszeństwa, niezależnie jaka ona będzie - zakończył biskup radomski.

    Medjugorie leży w diecezji Mostar na terenie Bośni i Hercegowiny. Według słów grupy młodych mieszkańców tej miejscowości, 24 czerwca 1981 r. zaczęła im się ukazywać Matka Boża, przekazując przesłania. „Spotkania” te trwają do dzisiaj i są związane nie z miejscem (zdarzają się także poza Medjugorie), ale z osobami wizjonerów. Właśnie niespotykana w historii tego typu zjawisk długotrwałość i brak ich ostatecznego zakończenia są jedną z głównych przyczyn, dla których Kościół katolicki nie wypowiedział się ostatecznie na temat ich nadprzyrodzonego charakteru.

    Dotychczas Stolica Apostolska za miarodajne uznaje stanowisko episkopatu byłej Jugosławii z 1991 r., w myśl którego nie można potwierdzić nadprzyrodzonego charakteru zjawisk zachodzących w Medjugorie. Dopóki tak się nie stanie, nie można organizować tam oficjalnych pielgrzymek. Mimo to przybywający do tego miejsca wierni powinni być otoczeni opieką duszpasterską. Co roku przyjeżdża do Medjugorie ok. 2 mln ludzi.

    18 stycznia ub. roku zakończyła swoje prace międzynarodowa komisja badająca domniemane objawienia Matki Bożej, której przewodniczy kard. Camillo Ruini. Rezultat jej badań został przekazany Kongregacji Nauki Wiary, która ma wydać orzeczenie w sprawie objawień w Medjugorie.

    «« | « | 1 | » | »»

    TAGI: MEDJUGORJE

    Zobacz także

    • AQQ
      19.06.2015 16:01
      Dorosli ludzie zastanawiaja sie na powaznie czy przepowiednie zjawy sa prawdziwe. Kon by sie usmial! Ludzie, juz Wam mowilem: jest rok 2015 (serio, jak ktos nie wierzy to moze sprawdzic w kalendarzu) a Wy ciagle mentalnie w XII wieku.
    • saherb
      19.06.2015 19:46
      "objawienia w Fatimie, Louders czy Kibeho pokazują wielkie zatroskanie Matki Bożej o człowieka, by się nawracał i pokutował".

      Objawienia w Medjugorie są niejako ich kontynuacją (bo ludzkość nadal się nie nawróciła). Wystarczy się wczytać w treść tych objawień i każdy laik przyzna, że są autentyczne. Jeżeli stanowisko Kościoła będzie na "nie" (zamiast "tak" lub chociaż np. "poczekajmy jeszcze"), to Kościół się tylko skompromituje (z czasem i tak powie "tak").

      Stanowisko Kościoła uzależnione jest od tego, że objawienia muszą się zakończyć i dopiero wtedy wyda swoja opinię. Problem w tym, że Kościół nie zdąży wydać opinii ponieważ objawienia będą trwać aż "do końca". Gdy owe 10 tajemnic będzie się wypełniać to nie będzie już miało znaczenia stanowisko Kościoła nt. objawień, bo będzie to już fakt oczywisty dla wszystkich.
    • jacuś
      22.06.2015 20:46
      Najgorszym nieszczęściem jakie spotkało ludzkośc jest stworzenie religii
    • Gość do "Jacus"
      09.03.2017 13:04
      Najgorsze nieszczescie dla ludzkosci bedzie jak nie uwierzy w Jezusa Chrystusa i pojdzie na potepienie wieczne. A wtedy to nie bedzie juz ratunku, bo z piekla wyjscia nie ma. No to sie bardzo ucieszy Lucyfer i jego ekipa szatanska. Teraz jeszcze jest czas na nawracanie sie i pokute i dlatego Matka Boza objawia sie ludzim i prosi o nawrocenie i pokute. Niedlugo bedzie juz za pozno.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół