• facebook
  • rss
  • Tajemnice pozłacanej kuli

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 29/2015

    dodane 16.07.2015 00:00

    W Wielką Środę wichura obaliła krzyż na wieży klasztornego kościoła. Teraz alpiniści zdjęli kulę, na której stał krucyfiks. W środku znaleziono interesujące pisma.

    Nie jest zaskoczeniem, że w takich kulach od wieków umieszcza się różne dokumenty dla potomnych. Historycznym smaczkiem jest to, co zawierał pozłacany schowek na wieży kościoła klasztornego radomskich bernardynów. – Nasze zdumienie wzbudził najpierw fakt, że kula nosi ślady po... kulach. Strzelali do niej Niemcy podczas okupacji. Daliśmy ją do renowacji. Odnowiona, wróci na swoje miejsce. Do znalezionych dokumentów dodamy kolejne, te o obecnej renowacji, by były pamiątką dla tych, którzy przyjdą po nas. Na wieży znów pojawi się krzyż – mówi o. Stanisław Górka, gwardian klasztoru.

    Konwent radomski należy do najstarszych klasztorów bernardyńskich w Polsce. W 1467 r. król Kazimierz Jagiellończyk pozwolił zakonnikom na osiedlenie się w Radomiu, tuż za murami miasta. Już rok później stanął drewniany kościół, a potem rozpoczęto budowę murowanej świątyni i klasztoru. Całość była gotowa w 1516 r. Bernardyni od początku prowadzili bardzo energiczne duszpasterstwo. W okresie zaborów czynnie angażowali się w działalność patriotyczną. Podczas powstania styczniowego w klasztorze odbywały się narady powstańców, a zakonnicy odbierali przysięgi od wyruszających do walki. Nie było więc niczym dziwnym, że po upadku powstania zaborcy przeprowadzili represje. W budynkach zakonnych zaczęły stacjonować oddziały rosyjskie. Przeprowadzono kasatę klasztoru. Niektórzy z zakonników zostali zesłani na Sybir. Pozostałych wysłano do klasztoru, gdzie nie wolno było przyjmować nowych kandydatów. Kościół stał się świątynią, w której opiekę sprawowali księża diecezjalni.

    I właśnie z tego okresu pochodzą dwa wydobyte z pozłacanej kuli dokumenty. Pierwszy, z  roku 1901, został napisany na firmowym papierze Fabryki i Składu Wyrobów Blacharskich Jana Poazdona, kupca w Radomiu. Informacja dla potomnych głosi, że 28 sierpnia 1901 r. wieża kościoła została pokryta miedzianą blachą, zamontowano piorunochron i położono pozłotę na kuli pod krzyżem. O prace zadbali ks. Koperski, rektor kościoła pobernardyńskiego, i ks. Michałowski. Prace opłacono „z ofiar drobnych”. Dokument informuje też o wykonawcach: „Kryli blacharz czeladnik Wacław Mikulski lat 21 i terminator chłopiec Kazimierz Muszyński lat 18 oraz majster ciesielski Najman”. Ciekawą rzeczą jest dopisek, że prace prowadzono wtedy, gdy kładziono dach na nowym kościele – czyli budującej się dzisiejszej katedrze. Drugi z dokumentów pochodzi z 1930 r. „Ad maiorem Dei gloriam” (na większą chwałę Boga) – czytamy w nagłówku. Następnie widnieje data: „20 września 1930 r., gdy papieżem był Pius XI, prezydentem Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki”, a w diecezji sandomierskiej władzę sprawował biskup nominat Włodzimierz Jasiński. Wówczas „została gruntownie naprawiona grożąca upadkiem starożytna wieża oraz sprawiony nowy krzyż obsadzony na nowym słupie sosnowym. Roboty blacharskie prowadził Jakób Klocek majster blacharski ze współudziałem Wójtowicza jako czeladnika blacharskiego. Roboty ciesielskie prowadził Konstanty Żurek. Złocenia kuli i trzech mniejszych blach przy krzyżu bezinteresownie dokonał zakład rzeźbiarsko-stolarski pana Krzywickiego w Radomiu. Krzyż nowy za cenę 150 zł wykonał majster ślusarski pan Zieliński z Radomia. Pomocą materialną w zbieraniu funduszu był mi pan Kazimierz Ciosłowski obywatel radomski oraz Stowarzyszenie św. Wincentego à Paulo pań radomskich. Dokument na wieczną rzeczy pamiątkę podpisem własnoręcznym stwierdzam i pieczęcią kościelną: ks. Seweryn Sariusz Bielski, rektor kościoła po-bernardyńskiego w Radomiu”.

    Bernardyni wrócili do Radomia w 1936 r. I znów rozpoczęli pracę duszpasterską, która cieszy się wielkim uznaniem mieszkańców miasta. W kościele spoczął Dionizy Czachowski, jeden z najwybitniejszych dowódców powstania styczniowego. Klasztor jest ważnym miejscem Radomia, gdzie kultywowana jest pamięć o dumnej przeszłości miasta. Zakonnicy, nie czekając na przedłużające się zakończenie spraw związanych z wypłaceniem odszkodowania za uszkodzone mienie, już rozpoczęli prace renowacyjne.

    Jeśli ktoś chciałby się włączyć i znaleźć się w dokumentach, które na lata zostaną złożone w pozłacanej kuli na klasztornej wieży, może zwrócić się do oo. bernardynów: tel. (48) 362 72 15 lub e-mail: radom.bernardyni@tlen.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • StefAn
      28.04.2016 15:18
      Pliki do kilku zdjęć z robót naprawczych na wieży kościoła
      http://ifotos.pl/zobacz/DSC2785JP_ssqhwhr.jpg
      http://ifotos.pl/zobacz/DSC2838JP_ssqhwrh.jpg
      http://ifotos.pl/zobacz/DSC2839JP_ssqhwrr.jpg
      http://ifotos.pl/zobacz/DSC2842jp_ssqhwxn.jpg
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół