• facebook
  • rss
  • Życie za wódkę na wesele

    Paweł Tarski

    |

    Gość Radomski 36/2015

    dodane 03.09.2015 00:00

    Nawet ścigający go komuniści mówili o nim „człowiek niezwyciężony”.

    Choć w chwili śmierci miał tylko 25 lat, był jednym z najsławniejszych żołnierzy antykomunistycznej partyzantki. Wcześniej, podczas niemieckiej okupacji, był żołnierzem AK i walczył w powstaniu warszawskim. Po wojnie nie godził się na nowe komunistyczne porządki. Stworzył oddział Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Walczył i w końcu ujawnił się po ogłoszonej amnestii w 1947 r., ale wrócił do podziemia, gdy komuniści aresztowali 5 żołnierzy z jego oddziału. Potem walczył aż do lata 1950 roku. Poprowadził ponad 100 akcji, obrósł legendą. Komunistyczna bezpieka dwoiła się i troiła, by go pojmać.

    W 1948 r., by go schwytać lub zabić, wystawiono 34 ludzi. Dwa lata później ścigających „Drągala” było już 255. Zdradził go były towarzysz – Marian Bukała „Zbych”. Ten, już jako współpracownik UB o pseudonimie „15”, dostał do współpracy trzech żołnierzy komunistycznej bezpieki, którzy udawali cichociemnych. Zjawili się w Kolonii Wawrzyszów i tam przeprowadzili akcję likwidacji. Razem z „Drągalem” zginęli ostatni dwaj żołnierze jego oddziału – Zbigniew Ejnenberg „Powstańczyk” i Zygmunt Chmielewski „Lew”.

    – Dla ścigających „Drągal” musiał być szczególnie cennym łupem. Zabójcy otrzymali nagrody: Krzyże Walecznych, ordery przyznawane za walkę z wrogiem na prawdziwym froncie i gratyfikację finansową – po 30 tys. zł. Wówczas codzienna gazeta kosztowała 50 gr. I tak to zabójcy stali się posiadaczami prawdziwych fortun. Ale jeszcze w tym samym roku przyszła w PRL wymiana pieniędzy. W jej efekcie jeden z nich za uzyskaną nagrodę zdołał jedynie kupić wódkę na swoje wesele – mówi Krzysztof Busse z radomskiego oddziału IPN.

    Rocznicowe obchody rozpoczęły się Mszą św. w kościele w Mniszku. Celebrze przewodniczył ks. Jacek Wieczorek, dyrektor Radia Plus Radom, a okolicznościowe kazanie wygłosił ks. Maciej Gizicki, kapelan organizacji patriotycznych. Po Eucharystii uczestnicy przejechali do lasu na skraju Kolonii Wawrzyszów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół