• facebook
  • rss
  • Korony na tysiącach głów

    Krystyna Piotrowska, ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 03/2016

    dodane 14.01.2016 00:00

    To fenomen, że w zaledwie kilka lat powstała tradycja, z którą utożsamiają się rzesze ludzi. A tłumy przychodzą już na pierwszy organizowany u nich orszak.

    Tak było na przykład w Końskich. Tu orszaki – a w każdym szedł jeden król – wyruszyły sprzed trzech kościołów: Chrystusa Odkupiciela, św. Anny i MB Nieustającej Pomocy. Całość koordynował Andrzej Kos. Orszaki spotkały się na placu przed kolegiatą św. Mikołaja, gdzie ich uczestnicy obejrzeli jasełka, a potem rozpoczęło się wspólne kolędowanie. – Wiem, że w Końskich był król Stanisław August Poniatowski, ale żeby przybyło do naszego miasta trzech królów naraz? Tego w historii Końskich jeszcze nie było – cieszył się ks. prał. Andrzej Zapart, proboszcz parafii kolegiackiej.

    – Dobrze, że dzisiaj dla Niego idziemy w orszaku i cieszymy się, że życie ma sens, że wiara daje nam światło, daje nam siłę do stawiania czoła trudom życia – mówił w Szydłowcu bp Piotr Turzyński. – Złożymy Panu Jezusowi dary. Trzej Mędrcy ze Wschodu przynieśli dla króla złoto, coś najważniejszego. Ale zobaczmy, jaki to król. On nigdy nie ubierał się w złoto. On chce, by złotem dla Niego był każdy z nas, bo jesteśmy bezcenni w oczach Boga.

    Marsz w Szydłowcu miał niezwykle bogatą oprawę, a za królami, którzy reprezentowali trzy kontynenty, szły tłumy przebranych za mieszkańców tych części świata. Podczas marszu tematyczne sceny prezentowali uczniowie szydłowieckich szkół podstawowych i gimnazjów. Nad całością czuwał ks. Andrzej Kania. Orszak w Radomiu poprzedziła Msza św. w kościele farnym pod przewodnictwem bp. Henryka Tomasika. Ordynariusz wygłosił również homilię. – Dzisiaj prosimy Boga o światło, aby każdy z nas dostrzegł swoją gwiazdę, która prowadzi do Dzieciątka Jezus. Dzisiaj także modlimy się o Bożą pomoc, by każdy z nas był gwiazdą dla innych, gwiazdą, która prowadzi do wiary i Chrystusa – mówił.

    Wielotysięczny barwny orszak prowadzony przez Trzech Króli jadących konno wyruszył z rynku na plac przed Urzędem Miejskim. Zatrzymywał się w miejscach, w których młodzież przedstawiała scenki bożonarodzeniowe. Przed UM Radosław Witkowski, prezydent Radomia, dziękował organizatorom tego wydarzenia i wszystkim, którzy przyczynili się do tego, żeby święto było tak piękne i dostojne. Słowo do zebranych skierował również bp Tomasik. – Ten orszak jest pięknym znakiem kształtowania kultury przez Ewangelię, przez chrześcijaństwo. 1050 lat temu zaistnieliśmy na mapie Europy, przyjmując chrzest. Piękna polska tradycja, piękne polskie zwyczaje są przeniknięte Ewangelią. Niech ten rok będzie czasem naszego zbliżenia się do Pana Boga i do drugiego człowieka. Niech będzie czasem dobra i pokoju w sercach – mówił.

    Po tych słowach biskup zaprosił do wspólnej modlitwy w intencji miasta i diecezji. Ostatnim punktem orszaku był koncert w radomskiej katedrze Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca „Gilowianka”. Podczas pochodu i koncertu Rycerze Kolumba zbierali do puszek pieniądze dla młodych, którzy będą uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie.

    Głównym organizatorem radomskiego Orszaku Trzech Króli od 5 lat jest ks. Gabriel Marciniak, proboszcz parafii Matki Bożej Bolesnej na Obozisku, wraz z Radą Rycerzy Kolumba nr 15216 im. Kazimierza Jagiellończyka. W diecezji orszaki przeszły ulicami 7 miast.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół