• facebook
  • rss
  • Porozmawiaj z księdzem

    dodane 28.01.2016 00:00

    Zawsze stara się zabierać ze sobą studentów bądź absolwentów. – Wiele osób z dystansem podchodzi do księdza, czasem czują lęk. Obecność młodych zmniejsza napięcie – przyznaje ks. Artur Chruślak, duszpasterz akademicki.

    Wizyta duszpasterska w akademikach przebiega pod hasłem: „Porozmawiaj z księdzem”. Ks. Artur nosi ze sobą kropidło, Pismo Święte i materiały formacyjne. Przyznaje, że jest to ciekawe i rozwijające doświadczenie duszpasterskie. Spora część studentów traktuje takie odwiedziny jako modlitwę przed rozpoczynającą się sesją. – Ale też jako wyznanie wiary. Często się zdarza, że tylko w jednym pokoju na piętrze mnie przyjmują. To bardzo odważny krok, bo czasami słyszą później różne docinki. Mnie to bardzo buduje, bo widzę w tych ludziach żywą wiarę, którą wynieśli z domu – przyznaje duszpasterz.

    Studenci, którzy chcą przyjąć u siebie księdza, zapisują się na listę na portierni. Niektórzy, gdy go już zobaczą na korytarzu czy u znajomych, zapraszają do siebie, by i z nimi się pomodlił i poświęcił ich pokój. – Czasem zapraszają nas też pary mieszkające ze sobą przed ślubem. Podczas rozmowy staramy się pokazywać im istotę miłości jako ofiary i daru z siebie oraz to, że ona wymaga też konkretnych decyzji – mówi ks. Chruślak.

    Razem z księdzem ostatniego dnia kolędy akademiki odwiedzili Anna Matuszewska i Karol Górski, którzy już ukończyli studia, a są zaangażowani w Duszpasterstwo Akademickie. Opowiadali o jego działalności i zapraszali na spotkania. Ania po raz pierwszy chodziła po akademikach. Potraktowała to jako rodzaj świadectwa. – To były bardzo ciepłe spotkania. Przed wyjściem stresowałam się, nie wiedziałam, jak to będzie wyglądać, ale okazało się, że to bardzo pozytywne i wzbogacające doświadczenie. Kolejny raz przekonuję się, że z Panem Bogiem nie ma rzeczy niemożliwych. Nie trzeba się obawiać i bać drugiego człowieka, bo Pan Bóg po prostu prowadzi – dzieli się przeżyciami.

    Karol już wcześniej uczestniczył w akcjach, które organizowało DA w akademikach. Zapraszał już studentów na Kurs Alpha. Ostatnio z okazji mikołaja rozdawał prezenty. Przyznaje, że pierwsze wyjście było dla niego bardzo stresujące. Miał dużo oporów, żeby pójść. – Zadawałem sobie pytanie, czy to ma sens. Zawracać komuś głowę, pukać do drzwi, ktoś może nie będzie sobie życzył... Ale potem okazało się, że spotkania ze studentami i nawet krótka rozmowa z nimi sprawiły mi dużą satysfakcję – mówi. Jedną z osób, które zaprosiły ks. Artura i jego towarzyszy do akademickiego pokoju była Ilona Drab. Pochodzi z Sycyny, studiuje pielęgniarstwo na UTH. – Takie wizyty dodają siły i umacniają wiarę. Jest rozmowa, przyjazna atmosfera, nie ma napięcia. Odwiedziny są też zachętą, żeby włączyć się w prace DA i nawiązywać bliższy kontakt z rówieśnikami – powiedziała po spotkaniu.

    Galeria zdjęć na: radom.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół