• facebook
  • rss
  • Diabłu trzeba uciąć ogon

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 08/2016

    dodane 18.02.2016 00:00

    W tygodnie Wielkiego Postu wprowadza tradycyjny obrzęd „kusoków”. ma w sobie coś z mijającego karnawału, ale też coś z dni postnych przed Wielkanocą.

    – Diabeł tylko czyha, by dopaść tego, kto będzie się bawił po północy, czyli już w Środę Popielcową, a więc w Wielkim Poście. Trzeba go więc wcześniej dopaść i uciąć mu ogon, a stanie się kusy, czyli za krótki. Stąd zabawy na koniec karnawału nazywa się „kusokami” – wyjaśniają członkowie Stowarzyszenia „Przystalanie”.

    Przystałowice Małe to wioska w powiecie przysuskim, w gminie Rusinów. Tutaj mieszkał Jan Gaca, legendarny skrzypek ludowy, który nie tylko dziesiątki lat grał tradycyjne oberki, ale też nagrywał z najlepszymi polskimi jazzmanami i przy którym sztuki grania ludowych „kawałków” uczyli się liczni muzycy z wielu miejsc Polski.

    – Ważnym momentem, który nas scalił i zintegrował, było przekazanie wozu strażackiego naszej drużynie Ochotniczej Straży Pożarnej w 2008 r. Potem już wszystko poszło lawinowo. A nasze działania wspierał i wspiera Wiesław Kowalski, sołtys Przystałowic Małych. Dzięki niemu została wyremontowana strażacka świetlica, gdzie możemy się spotykać – mówi Krystyna Gaca, prezes stowarzyszenia. – Dawne tradycje zaczęły odżywać i to nas bardzo cieszy – dodaje Wioletta Kowalczyk, skarbniczka „Przystalan”.

    A co w Wielkim Poście po „kusokach”? – W strażackiej świetlicy organizujemy pierwszy turniej tenisa stołowego. Zagrają młodzi mieszkańcy naszej wioski i miejscowości sąsiednich – mówi sołtys. A w przestrzeni religijnej? – Mamy Wielki Post. Nasza parafia to Sady. W niedzielę pójdziemy na Gorzkie Żale. Weźmiemy też udział w nabożeństwach Drogi Krzyżowej i w rekolekcjach – odpowiada W. Kowalczyk.

    „Przystalanie” mają też plany na kolejne miesiące. – W okolicach lata i wakacji chcemy zorganizować festyny. Złożyliśmy już kilka projektów. Czekamy na rozstrzygnięcia, bo potrzeba pieniędzy, by je zorganizować. Jak to się mówi: „Kto nie ma miedzi, ten cicho siedzi” – mówi K. Gaca.

    Galeria z „kusoków” na: radom.gosc pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół