Nowy numer 21/2018 Archiwum

Sprzeciwili się zaborcy

– Warto pod tym krzyżem, jak i pod każdym innym, wypowiedzieć akt strzelisty: „Od nieprzyjaciół naszych racz nas strzec, Panie” – powiedział Sławomir Adamiec.

Sto lat ma Krzyż Straceń Powstańców Styczniowych w Radomiu. W 1933 roku drewniany zastąpiono czarnym stalowym krzyżem. Z tej okazji w lutym złożono kwiaty i oddano hołd poległym na ziemi radomskiej w walce o wolność i niepodległość. O historycznym kontekście ustawienia tego krzyża powiedział historyk Sławomir Adamiec, hetman Bractwa Kurkowego im. św. Sebastiana w Radomiu. Na terenie przylegającym obecnie do krzyża, również w miejscu, gdzie dziś stoi budynek II LO im. M. Konopnickiej, rozstrzeliwano i grzebano powstańców.

W 1968 r., kiedy powstawał budynek II LO, wykopywano w tym miejscu szczątki powstańców. Dziś znamy 29 nazwisk zamordowanych i pogrzebanych w dołach w tym miejscu powstańców styczniowych. Ziemia w tym miejscu przesiąknięta jest męczeńską krwią, która dała posiew przyszłej niepodległości Polski w 1918 r. – Warto pod tym krzyżem, jak i pod każdym innym, wypowiedzieć akt strzelisty: „Od nieprzyjaciół naszych racz nas strzec, Panie” – powiedział na zakończenie uroczystości S. Adamiec.

Zanim złożono wiązanki kwiatów, pod krzyżem pomodlił się ks. Jacek Wieczorek, dyrektor Radia Plus Radom: – Dziś nasze pokolenie odpowiada za teraźniejszość i przyszłość ojczyzny. Prosimy o ducha odwagi i męstwa w walce ze współczesnymi zagrożeniami, które osłabiają nasz kraj. Umocnij naszą nadzieję na zwycięstwo nad własną słabością i grzechem. Pomóż nam naśladować naszych ojców w miłości do ojczyzny. Kwiaty pod krzyżem złożył Krzysztof Murawski, szef i przedstawiciel delegatury Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, przedstawiciele Lasów Państwowych oraz przedstawiciele Bractwa Kurkowego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma