• facebook
  • rss
  • Żywe znaki zaangażowania

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 10/2016

    dodane 03.03.2016 00:00

    Tam, gdzie są misjonarze z diecezji radomskiej, jest w miarę bezpiecznie.

    W Ośrodku Edukacyjno-Charytatywnym Diecezji Radomskiej „Emaus” Turno-Brzeźce k. Białobrzegów Radomskich odbyło się zebranie Rady Krajowej Papieskich Dzieł Misyjnych. Spotkanie rozpoczęło się w kaplicy ośrodka Mszą św. pod przewodnictwem bp. Henryka Tomasika. Ordynariusz wygłosił również homilię. Podczas Eucharystii modlono się w intencji wszystkich obecnych, ale przede wszystkim w intencji misjonarzy – tych, którzy odkryli głębszy wymiar swojej misji kapłańskiej, zakonnej, człowieka świeckiego, który przeżywa głębiej sakrament chrztu świętego. Rada Papieskich Dzieł Misyjnych ma swoje zasady pracy.

    Jedną z nich jest to, że raz w roku spotyka się, aby podsumować swoją działalność i podzielić się doświadczeniami dotyczącymi pomocy misjom i misjonarzom. – Jest to zespół kapłanów, którzy są najbardziej zatroskani o naszych misjonarzy pracujących daleko od ojczyzny: kapłanów, osoby konsekrowane i świeckie. Oni tam są żywymi znakami zaangażowania wiernych wierzących w misję budowania Kościoła Chrystusowego w różnych częściach świata – powiedział bp Tomasik. Po Eucharystii i agapie biskup mówił o wymiarze misyjnym Światowych Dni Młodzieży. Z kolei o przygotowaniach do ŚDM opowiedział ks. Jan Stanisław Hou Yongwang, a o Stowarzyszeniu „Sinicum” – o. Antoni Koszorz SVD. – Obecnie mamy trzech księży diecezjalnych w Zambii, jednego w Namibii, dwóch w Brazylii, jednego w RPA i jednego w Kamerunie. To są terytoria misyjne. Tam, gdzie są misjonarze z diecezji radomskiej, jest w miarę bezpiecznie. Wyzwaniami, szczególnie duszpasterskimi, są: bycie przede wszystkim świadkiem miłosierdzia i przygotowania do ŚDM. Wiem, że grupy wraz z naszymi misjonarzami przylecą z tych miejsc do Krakowa. Oni mają kontakt bezpośredni i z ordynariuszem, i koordynatorami od nas z diecezji i będą zapraszani przez konkretne wspólnoty. Przylot z Zambii czy Namibii to koszt (biletu) rzędu 5 tys. zł. Pewnie z tych miejsc przybędą jednak bardziej delegacje aniżeli grupy – mówił ks. Maciej Będziński, kapłan diecezji radomskiej, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła Świętego Piotra Apostoła.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół