• facebook
  • rss
  • Twarzą w twarz z własnymi lękami

    dodane 10.03.2016 00:00

    Nocą wyruszają w trasę, by zbliżyć się do Boga. 
To wyjątkowe doświadczenie, które zmienia życie.

    W Radomiu Ekstremalna Droga Krzyżowa odbędzie się już po raz trzeci. W ubiegłym roku dwiema trasami z Radomia do sanktuarium Matki Bożej Staroskrzyńskiej, które liczyły 44 i 47 km, ruszyło w drogę prawie 300 osób. Najstarszy – pan Marian – miał 76 lat, najmłodszy – Mateusz – 13.


    – W tym roku wyznaczyliśmy też trzecią trasę, o długości 32 km. Rozpoczyna się w Wolanowie przy kościele, a kończy – tak, jak pozostałe – w Skrzyńsku. Nie ma wymaganych 40 km i dlatego nazwaliśmy ją drogą „na wzór EDK” – mówi Mateusz Mortka, lider EDK rejonu radomskiego.


    Wyznaczone trasy biegną nie tylko drogami, ale też leśnymi ścieżkami. Jednak największym utrudnieniem jest to, że trzeba pokonać je w nocy.
– EDK to wędrówka wybraną, ponad 40-kilometrową trasą w nocy, modlitwa i zmaganie się z własnymi słabościami. Biorą w niej udział zarówno wierzący, jak i niewierzący. Ci pierwsi – by przeżywać ból choć trochę podobny do tego, którego doświadczał Jezus przed śmiercią i by zbliżyć się do Boga. Ci drudzy – by stanąć twarzą w twarz z własnymi lękami, niedoskonałościami i tym słabszym „ja”. Dla jednych i drugich to wyjątkowe doświadczenie, które zmienia życie – mówi Mateusz. – Na trasie człowiek musi z pokorą przyjąć swoje słabości. To jest też wyjątkowa forma modlitwy. Trzeba włożyć w nią wysiłek, być zaangażowanym całym sobą i duchowo, i fizycznie – dodaje.


    EDK w Radomiu rozpocznie się Mszą św. w kościele garnizonowym (pl. Konstytucji 3 Maja) 18 marca o 19.00. Eucharystii będzie przewodniczył i homilię wygłosi bp Piotr Turzyński.


    Kto chce wziąć udział w nocnej Drodze Krzyżowej, musi się zarejestrować na stronie internetowej: www.edk.org.pl. Trzeba wyszukać na niej Radom, wybrać trasę, wypełnić formularz. Uczestnicy otrzymują rozważania, opis trasy i odblaskowe opaski.


    M. Mortka zachęca, by na nogi włożyć najlepiej rozchodzone buty, zabrać ze sobą nieprzemakalne kurtki, latarkę, coś ciepłego do picia i prowiant. Ale nie można przesadzać, bo każda rzecz to dodatkowe kilogramy, które trzeba będzie nieść.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół