• facebook
  • rss
  • Wszystko przez papieża Franciszka

    dodane 24.03.2016 00:00

    Kolejny uczynek miłosierdzia radomscy wolontariusze realizowali pod hasłem „Własnymi ciuchami nagich przyodziać”.

    Papież Franciszek wzywał młodych do realizacji uczynków miłosierdzia. W odpowiedzi na ten apel radomscy wolontariusze przygotowali projekt „Body & Soul” – każdego miesiąca realizują jeden uczynek co do ciała. W marcu przyszedł czas na „Nagich przyodziać”. Zbiórka ubrań trwała dwa dni. Później trzeba było je posegregować. Jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi trafiły do najbardziej potrzebujących. – Wielu ludzi odpowiedziało na nasz apel. Zebraliśmy ponad 250 kg odzieży, która trafiła do konkretnych ludzi. Robimy to, bo – po pierwsze – tak nas inspiruje nasza wiara, po drugie – to wszystko przez papieża Franciszka, a po trzecie – jesteśmy młodzi i nie możemy usiedzieć na miejscu – mówi Bartosz Sałaj, koordynator projektu.

    Odzież trafiła m.in. do matki, która samotnie wychowuje ośmioro dzieci. Na wieść, że spalił im się dom, wolontariusze zorganizowali dodatkowo zbiórkę mleka w proszku, pampersów i butów. – „Body & Soul” to oddolna inicjatywa radomskich wolontariuszy, żeby wpisać się w to, co mówił papież Franciszek, czyli zrobić coś dobrego. Ta akcja pozwala młodym wczuć się w sytuację różnych ludzi – mówi ks. Mariusz Wilk, diecezjalny koordynator ŚDM.

    Realizując pierwszy uczynek miłosierny co do ciała, młodzi rozdawali na dworcu w Radomiu herbatę. W ramach drugiego – „Głodnych nakarmić” – zawieźli kanapki bezdomnym do noclegowni. – Wraz ze strażą miejską odwiedziliśmy też bezdomnych, którzy mieszkają czasem pod schodami. Nigdy byśmy się nie spodziewali, że tam mogą przebywać ludzie. Takie spotkania to dobra okazja, by zwrócić uwagę, żebyśmy już nigdy nie przeszli obojętnie obok człowieka, który leży na klatce schodowej – zaznacza ks. Mariusz.

    Ks. Wilk wziął udział w Ogólnopolskim Forum Młodych w Poznaniu, w którym uczestniczyli też duszpasterze młodzieży i koordynatorzy ŚDM. – Był tam panel o miłosierdziu. Prowadził go Marek Zając. Zapytał: „Co to znaczy miłosierdzie?”. Wtedy s. Małgorzata Chmielewska powiedziała: „Wychodziliśmy wszyscy z katedry po Mszy św. Przed świątynią kobieta prosiła o wsparcie. Kto ją widział, ręka do góry”. Wszyscy podnieśliśmy rękę. „A kto jej wrzucił chociaż złotówkę?” – pytała zakonnica. Podniosła tylko ona i jeszcze jeden człowiek. S. Małgorzata odpowiedziała na to, że to jest właśnie miłosierdzie albo jego brak. Nie rozpamiętujmy tego, czy ktoś jest pijany, czy to wyda na alkohol, tylko patrzmy, jak reaguje moje serce, czy ja się zainteresuję tym człowiekiem. Może się okazać, że on faktycznie jest pijany, nie wolno mu dać pieniędzy, ale trzeba mu dać kanapkę – opowiada ks. Mariusz.

    Projekt „Body & Soul” ma uwrażliwić serca młodych ludzi. – Papież Franciszek zaprasza nas do tego, żebyśmy się skupili na tych ostatnich – ludziach, którzy zwykle nie siadają w pierwszych ławkach w kościele, nie pchają się do mediów czy na zaszczytne miejsca, bo może źle wyglądają, bo są biedniejsi, bo są słabsi. Trzeba odszukać takie osoby. Rodzina, której na Michałowie przekazaliśmy szlachetną paczkę, teraz zaangażowała się w ŚDM, a przede wszystkim w ten projekt – mama z tatą przywożą rzeczy, a dzieci ciągle działają. I o to chodzi – mówi ks. Mariusz Wilk, diecezjalny koordynator ŚDM.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół