• facebook
  • rss
  • Okrążyliśmy równik 2,5 razy

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:00

    Pierwsze słowa wdzięczności należą się Panu Bogu, a potem wielu, bardzo wielu ludziom.

    Iw tym duchu, z okazji małego jubileuszu naszej redakcji, pisze bp Henryk Tomasik: „Panu Bogu dziękujemy za katolickie media, poprzez które możemy informować i formować naszych wiernych. Dziękujemy też ludziom, którzy w nich pracują i którzy pomagają w ich kolportażu i promocji. Mam tu na myśli zarówno księży, osoby życia konsekrowanego, jak też wiernych świeckich. Nasz tygodnik stanowi kontynuację »AVE« Pisma Diecezji Radomskiej, które zaczęło się ukazywać w grudniu 1992 r., stąd w jego tytule – stając się diecezjalną wkładką ogólnopolskiego tygodnika »Gość Niedzielny« – zachowano tytuł »AVE«. Życzę redakcji asystencji Ducha Świętego i opieki Najświętszej Maryi Panny, bo przecież AVE to łacińskie słowo Pozdrowienia Anielskiego, skierowane do Maryi w momencie zwiastowania i poczęcia Bożego Syna »za sprawą Ducha Świętego«”.

    „Gość i Przyjaciel ze słowem prawdy” – w ten sposób o roli naszego diecezjalnego dodatku pisał w 1. numerze „Gościa Radomskiego” bp Zygmunt Zimowski, ówczesny ordynariusz. Staraliśmy się i staramy być dobrym gościem i przyjacielem w Państwa domach, przynoszącym słowo prawdy. 10 lat to – jak do tej pory – 514 wydań, w sumie 4112 stron ilustrowanych tekstów w wydaniu papierowym. Porządny tom, a może nawet kilka dużych i bardziej poręcznych ksiąg. Łącznie 9252 depesze, artykuły, relacje i informacje. Do tego od kilku lat internetowa strona (radom.gosc.pl) z odsłoną na Facebooku, a tam także już całkiem pokaźna liczba materiałów. Z 301 parafii tworzących naszą diecezję nie napisaliśmy, jak do tej pory, o niespełna 10, choć – co jest naszym ciągłym bólem – nie docieramy w wydaniu papierowym do niemal 20. Szukając materiałów, przejechaliśmy sporo ponad 100 tys. km, a więc jeżdżąc po diecezji, ponad 2,5 razy okrążyliśmy naszą planetę na wysokości równika. Nasze redakcyjne archiwum fotograficzne liczy około miliona zdjęć.

    Nie dalibyśmy rady bez pomocy i współpracy z bardzo licznym gronem osób, które nas informują, zapraszają i przysyłają własne materiały. Czasem pytają nas, czy dajemy radę, czy mamy siłę i motywację. Odpowiadamy z takim samym zapałem, jak 10 lat temu: „Tak”. I tylko w tym wszystkim czasem brakuje nam sił i czasu na inne odwiedziny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół