Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Nikogo z Radomia

Dokumenty złożyło 7 mężczyzn.

Rok temu praktycznie połowę z nich stanowili młodzi mężczyźni, którzy maturę zdawali kilka lat wcześniej, a nawet mieli za sobą studia świeckie. W tym roku 5 to tegoroczni absolwenci szkół średnich. Dwóch z miast i 5 z wiosek. – Ale jedno jest stałe. Właściwie każdy wskazuje na jakiegoś księdza, którego kapłaństwo stanęło u początku myśli o wyborze seminarium – mówi ks. Jarosław Wojtkun, rektor WSD. Przełożony wspólnoty seminaryjnej mówi także, że niektórzy z kandydatów opowiadali o wyjątkowości roku przygotowującego do przyjęcia sakramentu bierzmowania.

– To wtedy pojawił się ów głos czy pytanie o seminarium. Ale jednocześnie z rozmów odbytych przy składaniu dokumentów wyłania się jeszcze jedna rzecz, motyw religijny. Wybór formacji do kapłaństwa nie jest traktowany jako własny projekt na życie, ale odpowiedź na delikatny głos zaproszenia przez Pana Jezusa – mówi rektor. Ksiądz Wojtkun, mówiąc o głosie powołania, odwołuje się do zakończonych Mistrzostw Europy: – Można by powiedzieć, że Pan Bóg jest jak trener, który sam sobie wyznacza linię obok boiska i podpowiada, ale grają tylko zawodnicy. To ich mecz życia. Co więcej, mecz, gdzie na ławce rezerwowych nie ma dla nich zmienników. Druga tura egzaminów do WSD w Radomiu odbędzie się w połowie września. W tej chwili wspólnotę seminaryjną tworzy 60 alumnów. Zapewne ta liczba wzrośnie, może też o kandydatów z Radomia, bo od wielu lat stąd zawsze były powołania.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy