• facebook
  • rss
  • Mówił o bólu duszy

    jj

    dodane 13.07.2016 11:18

    Dwa lata temu, jako watykański "minister zdrowia", abp Zygmunt Zimowski przyjechał do Katowic. Uczestniczył tam w międzynarodowej konferencji zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Chorego.

    Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Chorych i Służby Zdrowia, biskup senior diecezji radomskiej, zmarł we wtorek 12 lipca przed północą. Chorował na nowotwór.

    - Wiele lat temu mówiła mi jedna z pań z Instytutu Prymasa Stefana Wyszyńskiego, że miała szczęście przez kilka dni być przy łóżku umierającego Prymasa Tysiąclecia. Pewnego dnia, kiedy zobaczyła wielki ból na jego twarzy, nachyliła się i zapytała: "Co ojca boli?". I usłyszała takie słowa: "Córko, boli mnie dusza" - wspominał dwa lata temu w Katowicach.

    - Trudno wskazać na dobro, które mogłoby konkurować z życiem - powołując się na Jana Pawła II, mówił w swoim wykładzie na Wydziale Teologicznym UŚ. - Czy jest do pomyślenia akt miłości, który by nie respektował życia? Dlatego z taką determinacją Kościół, broniąc życia, broni prawdy o prymacie miłości jako darze osoby, gdyż miłość decyduje o osobowej godności człowieka - dodał chwilę później.

    Watykański minister zdrowia mówił też o bólu duszy, z jakim często borykają się lekarze. Przyznał, że bywa on wynagrodzony. Jako przykład podał historię lekarza z Filipin, który modlił się o uzdrowienie swojej pacjentki. Został wysłuchany, chora i jej rodzina zbliżyli się do Boga. - Był to więc podwójny cud: ciała i duszy - podkreślał.

    Przeczytaj także:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół