• facebook
  • rss
  • Oni dają impuls

    Krystyna Piotrowska Krystyna Piotrowska

    dodane 11.08.2016 21:26

    Ks. Maciej Korczyński, ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu, 9 lat temu po raz pierwszy wyruszył na pielgrzymi szlak z grupą kleryków. Była to grupa powołaniowa.

    Pomysłodawcą stworzenia takiej grupy był właśnie ks. Maciej. - Modlimy się razem z ludźmi za powołanych i o powołanych. Takie było założenie, kiedy 9 lat temu wychodziliśmy po raz pierwszy. Zrodziło się pragnienie, by modlić się razem z pielgrzymami i dzielić się swoim spotkaniem z Jezusem. Wierzyłem, że może to zaowocuje takim myśleniem, iż trzeba więcej się modlić o powołanych i za powołanych, szczególnie w naszym seminarium. Może też w młodych ludziach zrodzi się to pytanie o poświęceniu się Panu Bogu? - mówi ks. Korczyński.

    Grupa powołaniowa to przedstawiciele kleryków ze wszystkich lat i ich ojciec duchowny. Przyłączają się do jednej z grup pielgrzymkowych i są z nimi przez pół dnia, a czasem przez cały dzień. W czasie tego spotkania z pielgrzymami klerycy mówią, w jaki sposób odkryli powołanie. Jest też informacja o seminarium, czym ono jest i na czym polega życie w seminarium, jak odbywa się formacja. Jest i konferencja o tematyce powołaniowej.   Diakon Krzysztof Kołtunowicz na pielgrzymim szlaku
    Archiwum diakona Krzysztofa Kołtunowicza

    - Ważny jest też moment medytacji biblijnej, kiedy wybieramy fragment na dany dzień i razem z ludźmi próbujemy przez pół godziny tym słowem Bożym się modlić. Chcemy pokazać, że jeżeli chcemy odnaleźć wolę Boga wobec swojego życia, to trzeba sięgnąć do Pisma Świętego. Codziennie je czytać, modlić się. I tego też chcemy uczyć ludzi - tej modlitwy słowem Bożym - opowiada ks. Maciej.

    Te spotkania zawsze są pogodne. Obok modlitwy, refleksji, świadectw, jest dużo radości. Oczywiście, jest też czas na zadawanie pytań. A te są zawsze.

    Niestety, grupa powołaniowa nie jest w stanie spotkać się ze wszystkimi pątnikami, dlatego co roku idzie z inną kolumną. Tym razem jest to kolumna skarżyska.

    - Chodzi o to, że na pielgrzymkę nie chodzą ludzie przypadkiem. Oni potrzebują kontaktu z Panem Bogiem, mają swoje intencje i nie są obojętni religijnie. Warto w czasie tych rekolekcji w drodze opowiedzieć o powołaniu, o tym, że Pan Bóg ma dla nas plan na życie - mówi diakon Krzysztof Kołtunowicz.

    I - jak zapewnia ojciec duchowny - tak jest. Bo takie spotkania na pielgrzymce i rozmowa z klerykami już owocowały podjęciem życiowych decyzji. One gdzieś tam już były, ale potrzebny był ten impuls, to utwierdzenie o słuszności decyzji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół