Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Przyjdą też za rok

– Tam chce się wracać, to wspaniałe miejsce – mówi Marcin Michalski, pomysłodawca i organizator pielgrzymki.

Dwa lata temu powstał pomysł na zorganizowanie pielgrzymki z Radomia do Jarosławic, do kościoła pw. NMP Wniebowziętej. Z racji żywego kultu Matki Bożej świątynia bywa nazywana sanktuarium mniejszym. – Mnie to miejsce urzekło od początku. Na pierwszą pielgrzymkę zebrała się grupa około 60 osób. Byli to głównie ci, którzy jeżdżą do tego sanktuarium na odprawiane tam cyklicznie nabożeństwa, oraz ich znajomi. Rok później grupa była większa – liczyła już ok. 120 osób, a w tym było ponad 200 pielgrzymów – opowiada M. Michalski.

Grupa ma swoje śpiewniki, które sama wykonała. Jest sekcja muzyczna, którą zajmuje się żona pana Marcina. Po drodze pielgrzymi zatrzymują się w dwóch miejscach na odpoczynek – w Cerekwi i w Golędzinie, na stadionie. Na ten drugi postój, po raz kolejny, przyjechała do nich s. Ola z zakonu bezhabitowego z Częstochowy. Uczyła grupę tańców, które wykonywane są po dziękczynieniu. Gdy pielgrzymi byli blisko celu, we wsi Kolonia Jaszowice, już po raz drugi czekał na nich poczęstunek przygotowany przez dwie rodziny. Z kolei w Jarosławicach dostali butelki z wodą i ciasteczka. Już na miejscu oczekiwał ich proboszcz ks. Antoni Koza, zapraszając do świątyni, gdzie rozpoczęła się Suma.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy