• facebook
  • rss
  • ŚDM to wielki plan Boga

    Marta Deka

    |

    Radomski 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Mama i babcia jednego z Włochów nagotowały pyszności, Gaia bardzo się zaangażowała, a w Monako obejrzeli mecz. Najważniejsze jednak, że wciąż czują tego samego ducha.

    W parafii pw. św. Brata Alberta w Radomiu podczas Dni w Diecezji, poprzedzających spotkanie z papieżem Franciszkiem w Krakowie, w ramach Światowych Dni Młodzieży, gościło 53 młodych pielgrzymów z Ligurii, regionu w północnych Włoszech. – Każda rodzina miała przyporządkowanych kilka osób. Towarzyszyli im wolontariusze. Byli łącznikami między rodziną a naszymi gośćmi. Po tygodniu pobytu w Radomiu Włosi z wielkim żalem opuszczali naszą parafię. Podczas spotkania z wolontariuszami dzieliliśmy się przeżyciami z tych dni. Pojawił się pomysł, by za rok odwiedzić naszych gości. Młodzi zaproponowali, by pojechać jeszcze w tym roku – mówi wikariusz ks. Daniel Glibowski.

    Do Włoch wybrało się 15 osób – ks. Glibowski, ks. Łukasz Siek i 13 wolontariuszy. Zatrzymali się w parafii Dolceaqua w domu parafialnym przy kaplicy dojazdowej położonej 300 m n.p.m. Pobyt tam umożliwił im ks. Konrad Wróbel, który studiuje w Rzymie i posługuje w tej parafii. Dolceacqua to niezwykle urokliwa miejscowość, leżąca w dolinie rzeki Nervii, z dobrze zachowanymi licznymi średniowiecznymi zabytkami. – W naszej parafii byli młodzi z 6 włoskich diecezji. Nie mogliśmy ich wszystkich odwiedzić w tak krótkim czasie, ale w 3 rejonach byliśmy i spotkaliśmy się z ponad połową tej młodzieży, którą gościliśmy – mówi ks. Glibowski.

    Izabela Kaczor, wolontariuszka, powiedziała, że wraz z młodymi Włochami już w Radomiu stworzyli wspólnotę. – Poczuliśmy ducha modlitwy. Złączyły nas imprezy, które organizowaliśmy w parafii. Włosi i my lubimy się bawić, śpiewy nas integrowały – mówi. We Włoszech zaskoczyły ją wysokie temperatury. Termometr wskazywał codziennie ponad 30 stopni. – Ale przede wszystkim chcieliśmy się spotkać z młodymi, którzy nas odwiedzili w Radomiu. Jeden z nich, Simone, ugościł nas. Jego mama i babcia przygotowały regionalne dania – mówi.

    Weronika Filipowska w Radomiu opiekowała się dwiema rodzinami. Wśród jej podopiecznych była młoda dziewczyna Gaia. – Angażowała się w organizowanie naszych spotkań we Włoszech. W październiku ma wykupiony bilet do Polski. Chcemy ją jak najlepiej przyjąć. Dla nas to niesamowite, że Światowe Dni Młodzieży cały czas trwają. Warto było jechać 1800 km. Tam zdałam sobie sprawę, że ŚDM to wielki plan Boga. Uczestniczyliśmy razem w Eucharystii w Chiavari. Wcześniej z okien autokaru podziwiałam widoki. Były piękne, ale zobaczyłam coś jeszcze na tej Mszy Świętej. Najpiękniejsze było to, że możemy się spotkać z Włochami, którzy nas odwiedzili, i mamy nadal te same priorytety i dążymy do jednego celu – mówi Weronika.

    We Włoszech wolontariusze zwiedzili Portofino i okoliczne malownicze miasteczka. Z kolei w Monako kibicowali na meczu miejscowej drużyny z Paris Saint-Germain. – Kocham piłkę nożną. Bardzo ujął mnie obiekt św. Jana Bosko w Stradelli u ks. Christiana. W jednym oratorium są dwa boiska na zewnątrz i sala gimnastyczna. Fantastyczna infrastruktura przy parafii. Tam młodzi mogą aktywnie spędzać czas – mówi ks. Glibowski.

    Wielu Włochów chce odwiedzić Polskę. Wolontariusze zaprosili ich do udziału w przyszłorocznej pielgrzymce na Jasną Górę. – Nadrzędnym celem naszego wyjazdu było podtrzymanie relacji z młodzieżą, z którą się zaprzyjaźniliśmy. Chcemy pielęgnować tę przyjaźń. Nasza internetowa strona parafialna jest regularnie śledzona przez Włochów. Gdy pokazaliśmy im prezentację z całego roku duszpasterskiego, jak działa nasza parafia, byli w szoku. Zobaczyli asystę liturgiczną, scholę. Księża i młodzież zastanawiali się, co zrobić, by i u nich tak było – opowiada ks. Daniel.

    W czterech miejscach polscy wolontariusze wraz z młodymi Włochami śpiewali hymn ŚDM. – To znak, że hymn trwa i ŚDM trwają. Iza była pomysłodawczynią akcji „Złotówki na ŚDM”. Nasi parafianie byli bardzo hojni. Nam tych złotówek zostało. Wsparliśmy młodzież, która uczestniczyła w wakacyjnych oazach, uczestników ŚDM, wystarczyło jeszcze na wyjazd do Włoch. Pan Bóg się o nas troszczy. Dla młodych była to nagroda za cały rok formacyjny. Bóg pokazał nam inny zakątek świata, jak On tam działa, czego tam brakuje, co możemy dać od siebie, wychodząc poza swoją parafię – podsumowuje ks. Glibowski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół