• facebook
  • rss
  • W sercu papieża

    ks. Zbigniew Niemirski

    |

    Gość Radomski 46/2016

    dodane 10.11.2016 00:00

    Komunistyczne władze nie uznały go jako ordynariusza i nie pozwoliły na wyjazd na Sobór Watykański II.

    Mimo prześladowań i upokorzeń, jakich bp. Piotrowi Gołębiowskiemu nie szczędziły ówczesne władze, pasterz Kościoła sandomierskiego pozostał kapłanem niezłomnym. Tak wspomina go ks. prał. Henryk Ćwiek, emerytowany proboszcz parafii Jedlińsk i wieloletni wykładowca w sandomierskim i radomskim seminarium. W Jedlińsku, w rodzinnym kościele sługi Bożego, sprawowana była doroczna Msza św. o wyniesienie go na ołtarze. Wskazując na fundamenty owej niezłomności, bp Henryk Tomasik, który przewodniczył celebrze, mówił w kazaniu o czystości wiary i wywodzącej się z niej hierarchii wartości, o zawierzeniu Panu Bogu, które owocowało postawą ufności i postawie solidarności przenikniętej roztropnością.

    – A do tego trzeba dodać ten mocny rys maryjnej pobożności, ugruntowanej wspomnieniem uzdrowienia za przyczyną Matki Bożej we wczesnym dzieciństwie – powiedział ordynariusz. Ordynariusz przypomniał również wizytę bp. Gołębiowskiego w Rzymie w 1973 roku. Wówczas Ojciec Święty Paweł VI powiedział mu, że choć nie ma uznania u władz, to nikt nie wyrwie go z serca papieża. – Panu Bogu dziękujemy za życie sługi Bożego i prosimy, jeśli jest taka wola Boża, o dar wyniesienia go na ołtarze – zakończył bp Tomasik.

    Piotr Gołębiowski urodził w 1902 r. w Jedlińsku. Święcenia kapłańskie przyjął w 1924 r., a sakrę biskupią – w 1957 roku. Zmarł 2 listopada 1980 r., po Komunii św., podczas Mszy św. sprawowanej w Nałęczowie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół