• facebook
  • rss
  • Będzie czy nie będzie?

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 47/2016

    dodane 17.11.2016 00:00

    Nie było mu dane stać się pomnikiem.

    W radomskim kinie „Helios” odbyła się premiera kinowa filmu dokumentalnego „Kamień” w reżyserii Jacka Gwizdały. Dokument opowiada o historii kamienia węgielnego pod pomnik upamiętniający protest robotników w czerwcu 1976 roku i wpisuje się w jubileusz 40. rocznicy tamtych wydarzeń. Tytułowy kamień, któremu nie było dane stać się pomnikiem, chociaż takie były w 1981 roku intencje jego fundatorów, znajduje się u zbiegu ulic Żeromskiego i 25 Czerwca. W filmie udział wzięli członkowie „Solidarności”, którzy zainicjowali budowę pomnika, oraz świadkowie tamtych wydarzeń.

    Współtwórcy filmu z Radomia to: autor zdjęć – Roman Urban, autor zdjęć lotniczych – Darek Kulik, autor specjalnych efektów fotograficznych – Remigiusz Kutyła oraz ks. Lech Gralak, autor filmu „Oratorium”, którego fragmenty oglądamy w tym dokumencie. – Niezwykłe, bo to jedyny kolorowy zapis z uroczystości odsłonięcia kamienia 25 czerwca 1981 roku – podkreślił reżyser.

    Podczas projekcji, obok jego współtwórców, byli również bohaterowie filmu. Wśród nich: Andrzej Sobieraj, Wiesław Mizerski, Jan Rejczak, Krzysztof Binkowski, Aleksander Małecki, ks. Waldemar Gałązka z Sandomierza, Darek Sońta i Artur Małecki.

    Po seansie reżyser i bohaterowie dokumentu odpowiadali na pytania obecnych. Jednym z pierwszych było to, czy wreszcie powstanie pomnik godny tamtych wydarzeń – pomnik Protestu. – Jest szansa – odpowiedział A. Sobieraj. – Po dyskusjach z kolegami, którzy są przeciwko budowie pomnika, doszedłem do wniosku, że utworzę grupę ludzi zaangażowanych. Bo Radom zasługuje na pomnik, na upamiętnienie tego miejsca, z zachowaniem wszystkich tych elementów, które są przy obecnym pomniku, ale w nowym wydaniu. W 1981 roku był już projekt. Na razie odnalazła się tylko jego dokumentacja architektoniczna. Wkomponowanie w ten projekt tych wszystkich elementów, które są tutaj, byłoby zbyt ciężkie. Kto wie, czy nie będzie rozpisany kolejny konkurs.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół