• facebook
  • rss
  • Narzędzia w ręku Boga

    Krystyna Piotrowska

    |

    Gość Radomski 49/2016

    dodane 01.12.2016 00:00

    Trwają przy chorych i pomagają ich rodzinom.

    Ksiądz Robert Kowalski, dyrektor radomskiej Caritas, rozpoczynając jubileuszowe spotkanie, powiedział: – Ćwierć wieku to dziesiątki osób potrzebujących, umierających, ale też i dziesiątki osób, które przewinęły się przez wspólnotę hospicyjną im. św. Józefa przy Caritas Diecezji Radomskiej. Dzisiaj jest okazja do podziękowań, do tego, by ze wzruszeniem wspominać minione chwile. Uroczystości rozpoczęły się Mszą św., której przewodniczył ks. Mirosław Bandos, kapelan szpitala przy ul. Tochtermana w Radomiu oraz kapelan zespołu hospicyjnego. Homilię wygłosił pallotyn ks. Eugeniusz Klimiński, współtwórca radomskiego hospicjum im. św. Józefa.

    Pallotyn, wracając do przeszłości, wspominał czas, gdy przez 13 lat pracował w Gdańsku jako kapelan przy Akademii Medycznej. Razem z nim pracował współbrat ks. Eugeniusz Dutkiewicz, który dowiedział się o idei hospicyjnej i zaczął wprowadzać ją w życie. Powstało pierwsze hospicjum, a potem następne w Trójmieście i w Polsce. – Przełożeni wysłali mnie do Radomia, żebym tu budował kościół. Oprócz kościoła chciałem zrobić jeszcze coś więcej. Wykorzystałem doświadczenia nabyte w Gdańsku i przy wsparciu bp. Edwarda Materskiego oraz pewnej grupy osób przy kościele księży pallotynów powstał Zespół Domowej Opieki Hospicyjnej im. św. Józefa.

    Po Eucharystii wolontariuszki i księża kapelani otrzymali od dyrektora Caritas pamiątkowe dyplomy-podziękowania. Ks. E. Klimiński po otrzymaniu dyplomu powiedział: – Mam 83 lata, ale nadal jestem kapelanem w szpitalu przy ul. Grenadierów w Warszawie. Ja mam nieuleczalną chorobę – nie mogę nie pracować! Chorzy też mnie inspirują, bo to jest samo życie. Dla mnie to wielka radość, że w Radomiu pewne rzeczy zostały tak głęboko przyjęte.

    Jedno z pierwszych podziękowań otrzymała też Ewa Ways, która z tym dziełem związana jest od początku jego istnienia. – Pod koniec lat osiemdziesiątych pojawiały się w katolickich wydawnictwach informacje na temat hospicjów w Polsce oraz świadectwa wolontariuszy. Pomyślałam, że w Radomiu też coś takiego jest potrzebne. Dowiedziałam się, że jest lekarka, która tym tematem się interesuje. Ona skierowała mnie do ks. E. Klimińskiego – opowiada Ewa Ways.

    Takie były początki radomskiego hospicjum. W Radomiu pierwsza wizyta hospicyjnego zespołu odbyła się 21 listopada 1991 roku. Przy łóżku chorej stanęły Teresa Urban, Jadwiga Kiepiela i Ewa Ways. Lekarz, który był na tej wizycie, powiedział, że chora będzie żyła dwa tygodnie, żyła rok bez dwóch tygodni. Po dwóch latach przełożeni przenieśli ks. Klimińskiego do Warszawy. Ks. Stanisław Makarewicz, który był dyrektorem Caritas, zgodził się przyjąć zespół jako agendę Catritas Diecezji Radomskiej. Od września 2000 roku siedzibą Zespołu Domowej Opieki Hospicyjnej im. św. Józefa stała się Caritas Diecezji Radomskiej przy ul. Kościelnej 5. Zespół, któremu przewodzi Anna Rybińska, opiera się wyłącznie na wolontariacie. Z uwagi na brak lekarza istnieje stała współpraca z Poradnią Opieki Paliatywnej i Hospicjum przy ul. 1905 Roku. Obecnie zespół hospicyjny liczy 12 osób. Wolontariusze systematycznie podnoszą kwalifikacji podczas szkoleń medyczno-pielęgnacyjnych. Co roku odbywa się w Radomiu Ogólnopolska Konferencja Wolontariatu Hospicyjnego organizowana przez Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu. Ponadto Caritas organizuje dla wolontariuszy dni skupienia i rekolekcje oraz Msze św. dla wolontariuszy i rodzin osieroconych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół