• facebook
  • rss
  • Odnowiona Betania

    dodane 16.02.2017 00:00

    Burzyli ściany, rwali tynki, kładli gładzie. Sami wyremontowali miejsce, w którym czują się jak w domu.

    Przy parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wierzbicy od 20 lat działa świetlica Betania. Początkowo była socjoterapeutyczna, teraz jest środowiskowa, dlatego może przyjść do niej każdy. Od poniedziałku do piątku korzystają z niej dzieci, młodzież i dorośli. – Chcieliśmy, by mieli miejsce, gdzie będą mogli aktywnie spędzać czas, spotkać się ze znajomymi. Przez tę świetlicę chcemy przybliżyć ludzi do Kościoła. Prowadzimy też działania profilaktyczne, które mają zapobiegać uzależnieniom od alkoholu czy narkotyków – mówi wikariusz ks. Krzysztof Bochniak, który od pół roku odpowiada za działalność świetlicy.

    W ubiegłym roku Betania została wyremontowana. Prace rozpoczęły się w lipcu od sprzątania piwnic. Generalny remont zaczął się pod koniec sierpnia. Jednak nie przeprowadzała go ekipa budowlana. Jedyną ekipą była młodzież oazowa z ks. Krzysztofem, pomagali także wolontariusze i strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wierzbicy. – Naprawialiśmy piony, burzyliśmy ściany, rwaliśmy tynki, stawialiśmy rusztowania, kładliśmy gładzie, malowaliśmy, docieraliśmy. Wszystko zostało wykonane przez młodzież oazową. Niektórzy nigdy czegoś takiego nie robili. Ja przypomniałem sobie wszystkie umiejętności jeszcze sprzed seminarium, bo w szkole średniej dorabiałem, pomagając w remontach. To był mój pomysł na tę świetlicę. Po pierwsze chciałem, żeby młodzi czuli, że to jest ich miejsce, żeby przekonali się, że na pewien efekt trzeba samemu zapracować. W czasie remontu Betanii wiele się nauczyli. Czasem się śmiałem i mówiłem, by się uczyli, bo nigdy nie wiadomo, kiedy im się to przyda. Jak będą mieli swój dom, żonę, i trzeba będzie przymocować szafkę czy pomalować ściany, to będą już wiedzieli, jak to zrobić. I rzeczywiście z tego korzystali. Jedynie płytek nie kładli, ale uczyli się fugować – mówi ks. Bochniak.

    Młodzi z wolontariuszami wykonali też niektóre meble z palet. Po remoncie powstało 10 pokoi. Celowo nie nazywają ich salami, tylko pokojami, taki był zamysł, żeby tu było jak w domu, żeby wprowadzić rodzinną, domową atmosferę. Na górze jest poradnia rodzinna, pokój oazowy, kącik dla najmłodszych dzieci i miejsce, gdzie mogą odrabiać lekcje. Swój pokój ma grupa anonimowych alkoholików, która działa od 10 lat. Na dole jest siłownia, z której korzystają młodzi, a we wtorek tylko panie, które do świetlicy przychodzą ze swoimi dziećmi. Tak im się spodobały ćwiczenia, że domagają się kolejnego dnia na wyłączność. Ponadto są tam kuchnia i sala multimedialna, która – po wyburzeniu ściany – powstała z dwóch pomieszczeń.

    Betania otwarta jest od 16.00 do 20.00 od poniedziałku do piątku. Swoje spotkania mają tu grupy parafialne. Dzieci i młodzież chętnie tu zaglądają i czasem zostają po godzinach, bo mogą rozwijać swoje umiejętności i dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. – Ostatnio mieliśmy warsztaty z kreowania swojego wizerunku i warsztaty o relacjach damsko-męskich dla młodzieży. Poprowadziła je Fundacja „Ster na miłość” z Warszawy. Uczestniczyło w nich ponad 50 osób – mówi ks. Bochniak.

    Dziećmi i młodzieżą oprócz ks. Krzysztofa opiekuje się około 10 wolontariuszy. Mają swoje rodziny, zajęcia, ale chętnie pomagają. Aneta Wakuła jest wolontariuszką w świetlicy i doradcą życia rodzinnego w poradni. Ma dyżury od poniedziałku do środy, ale zagląda do świetlicy też w inne dni, a gdy potrzeba, także w weekend. – Praca tutaj daje mi ogromną radość. Wspomagamy dzieci w odrabianiu lekcji. Mamy wolontariuszy, którzy są nauczycielami. Młodzież umawia się z nimi na indywidualne lekcje. Niektórzy uczniowie przychodzą z plecakami prosto po szkole. Uczymy ich, że najpierw są obowiązki, potem zabawa. Stawiamy na wartości, na obowiązki, prawdziwe relacje, na komunikację i dlatego nas jest tak dużo. Przychodzi do nas coraz więcej dzieci. Poprzez świetlicę chcemy przyciągnąć dzieci i młodzież do Kościoła, to dla nas priorytet. Zawsze warto w nie inwestować – mówi.

    Ksiądz Bochniak ma już dalsze plany związane ze świetlicą. Chce uporządkować teren za nią, by powstał tam plac zabaw i altanka z grillem. Przygotowuje też jubileuszowe spotkanie. Razem z wolontariuszami chcą zorganizować piknik rodzinny i zaprosić wszystkich, którzy przez 20 lat zaangażowani byli w prace świetlicy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół